Te zdjęcia wyglądają jak wakacje z katalogu. Kinga Rusin na tle egzotycznych plaż, Marek Kujawa obok. Michał Piróg właśnie powiedział wprost, co się za nimi kryje.
Te zdjęcia wyglądają jak wakacje z katalogu. Kinga Rusin na tle egzotycznych plaż, Marek Kujawa obok. Michał Piróg właśnie powiedział wprost, co się za nimi kryje.
Piróg odszedł z TVN - i wie, co robi
Po 25 latach i 14 sezonach "Top Model" Michał Piróg zamknął rozdział z TVN. Nie z żalu - z wyboru. Przyznał, że show przestało go cieszyć, a on sam czuł, że się zatrzymał. Zamiast czekać na zaszufladkowanie, wziął sprawy w swoje ręce.
Nowy kierunek? Własna marka kosmetyczna oparta na naturalnych składnikach. Brzmi znajomo? Bo Piróg sam mówi, że wzoruje się na Kindze Rusin - przyjaciółce od lat i prekursorce tego modelu w polskim show-biznesie.
W podkaście Faktu "Wersja osobista" choreograf opowiedział Cezaremu Wiśniewskiemu, jak od kilku lat jeździ po świecie, szuka roślin najwyższej jakości i podpisuje umowy z ich producentami. Nie turystycznie - zawodowo.
"Co ma pokazać - jak siedzi przy umowach?"
Piróg nie owijał w bawełnę. Te wszystkie zdjęcia Rusin z egzotycznych destynacji, które fani komentują jako leniwe wakacje? Według choreografa to czysta praca. "Wiem od Kingi, że oni jeżdżą i tak dalej, ale mają cały czas spotkania. Okej, to może wygląda tak, jakby ona była na wakacjach, ale co ma pokazać? Jak siedzi przy umowach i mówi: nie, nie, tyle to ja nie zapłacę?" - tłumaczył w podcaście.
Piróg ujawnił też, skąd u Rusin w ogóle wziął się ten kierunek. Kiedy się poznali, miała małe córki i - jak sam wspomina - mówiła mu, że zazdrości swobody podróżowania. Gdy dziewczyny dorosły, postanowiła nie siedzieć z zazdrością. Ruszyła w świat - ale z biznesplanem w ręku.
Teraz oboje konsultują wyprawy. "Jak jadę na takie wyjazdy i wybieram pewnego rodzaju destynacje, to konsultujemy działania, metody działania różnych roślin, poszczególnych składników" - zdradził choreograf.
Modelka-jurorka, choreograf-przedsiębiorca. Polski show-biz robi kosmetyki z widokiem na ocean - i trudno im mieć to za złe. Pytanie tylko, kiedy Piróg pokaże pierwszy produkt. Fani już czekają.



