Podcast legendą byłby, gdyby go długo nie było – a jednak jest jego brak. Piotr Kędzierski i Kuba Wojewódzki rozstali się zawodowo, a wraz z nimi zniknęło z ramówki Onetu jedno z najpopularniejszych show'ów polskiego internetu.
# Piotr Kędzierski bez kontaktu z Kubą Wojewódzkim. Spora różnica
Podcast Wojewódzkiego i Kędzierskiego bił rekordy słuchalności, a duet pracował razem przez ponad dziesięć lat. Od 2022 roku format rozwijał się w Onecie, aż do czerwca tego roku, kiedy nagle zniknął z ramówki. Wraz z końcem podcastu skończyła się również zawodowa współpraca obu prezenterów.
Koniec podcastu był niespodziewany dla wielu fanów, ale dla samych twórców wydawał się naturalnym ciągiem dalszych losów. Wojewódzki i Kędzierski zaczęli pracować razem w 2014 roku w satyrycznej audycji "Książę i Żebrak" na Rock Radiu, a później przenieśli się do formatów audio i internetowych.
Kędzierski mówi wprost: "Nie mamy kontaktu za bardzo"
W rozmowie ze "Światem Gwiazd" Piotr Kędzierski nie krył, że obaj prezenterzy obecnie skupiają się na zupełnie innych projektach. Zapytany o relacje z Wojewódzkim po zakończeniu wspólnego przedsięwzięcia, dziennikarz odpowiedział szczerze i bez owijania w bawełnę.
"No ja wiem, że on będzie robił podcast solo. Nie, nie mamy kontaktu za bardzo" - wyznał Kędzierski. Słowa te mogły zabrzmieć dla niektórych jak grom z jasnego nieba, ale prezenter szybko wyjaśnił, że nie ma w tym nic dramatycznego.
"Dorośli czasami nie muszą dzwonić co tydzień"
Wokół rozpadu głośnego duetu natychmiast pojawiły się spekulacje o możliwym kryzysie lub zakulisowych spięciach. Kędzierski jednak uciął wszelkie plotki, zaproponując zupełnie inne wytłumaczenie sytuacji - naturalne i dojrzałe podejście do przyjaźni i współpracy.
"Dlatego że po prostu czasami drogi rozstają ludzi ze sobą i wiesz, no jak będziemy mieli potrzebę, to na pewno się zdzwonimy. Jeżeli chcesz ode mnie wyciągnąć jakieś historie, dlaczego, po co, jak to się dzieje - czasami tak się dzieje. Dorośli tak mają czasami, że po prostu nie potrzebują do siebie dzwonić co tydzień, żeby ta przyjaźń albo znajomość przetrwała" - wyjaśnił prezenter.
Słowa Kędzierskiego brzmią jak lekcja dla nas wszystkich - nie każde rozstanie to dramat, a brak kontaktu niekoniecznie oznacza konflikt. Czasami to po prostu efekt tego, że ludzie idą w różne strony, a ich życia zamieniają się w zupełnie inne układanki.
Kuba Wojewódzki tymże czasem rozwija swoje solo projekty, a Kędzierski kontynuuje pracę w telewizji i na swoim kanale. Żaden z nich nie musi drugiego do tego przekonywać co tydzień. I może to właśnie jest znak zdrowej, dorosłej relacji w showbiznesie - kiedy ludzie mogą się rozstać zawodowo bez dramy, bez dołu i bez żalu.
Co na to fani? Czy uważacie, że ponad dekada wspólnej pracy powinna była wiązać się z częstszym kontaktem nawet po rozstaniu zawodowym?



