Filip Chajzer i Bianka sami sobie robią żarty z pamiętnych fragmentów pierwszego podcastu. Para już szykuje drugi odcinek i zdaje się mieć dystans do całego zamieszania, które ich rozmowa wywołała w sieci.

# Chajzerowie żartują z własnych memów

Filip Chajzer i Bianka nie mają zamiaru ukrywać się po głośnym debiucie podcastu. Wręcz przeciwnie - sami kpią z memów, które powstały po ich pierwszej rozmowie.

W promującym nagraniu do drugiego odcinka para rozmawia o londyńskich parkach. Filip wyjaśnia, że jeden z nich kojarzy mu się z brytyjską stolicą. Wtedy Bianka z przymrużeniem oka nawiązuje do schematu ich poprzedniej rozmowy - "Trochę tak. A byłaś w Londynie? Byłam" - mówi, cytując charakterystyczną wymianę zdań. Oboje wybuchają śmiechem.

Filip postanawia pociągnąć żart dalej i pyta o pizzę w Londynie - nawiązując do słynnego już wątku o "pizzy z kebabem" ze Szwecji, który stał się hitem internetu. Chajzer zdaje się świadomie grać na tym, co wyśmiewa się w sieci.

Drugi odcinek już w sieci

Para zapowiedziała nowy odcinek na Instastories. "Będzie fun. Moja żona się rozkręca" - napisał 41-letni dziennikarz. W nagraniu promującym rozmowa toczy się między innymi o podróżach zagranicznych i miejskiej zieleni - tematy, które brzmiały sztucznie w pierwszym podcastu i właśnie dlatego stały się memami.

Wygląda na to, że Filip i Bianka po prostu zaakceptowali fakt, że ich rozmowa wygląda niezręcznie, i postanowili z tego skorzystać. Zamiast ukrywać się, żartują z siebie nawzajem. Czy drugi odcinek wywoła tyle samo zamieszania? Przekonamy się niedługo.

Co mówią fani?

Internetowcy czekają na drugi odcinek z mieszanymi uczuciami - część liczy na więcej śmiesznych momentów, część na to, że para będzie bardziej naturalna. Na razie jedno jest pewne: Chajzerowie nie zamierzają brać siebie zbyt poważnie.