Sześćdziesiąt siedem tysięcy obserwatorów na TikToku krzyczało: idź tańczyć z gwiazdami. Agnieszka Fitkau-Perepeczko odpowiedziała dwoma słowami i sprawę zamknęła.

Kiedy ogłoszono powrót Agnieszki Fitkau-Perepeczko do serialu M jak miłość po 18 latach, fani natychmiast poczuli apetyt na więcej. Skoro Simona wraca na ekran - czemu nie na parkiet? Internauci szybko zaczęli zasypywać aktorkę pytaniami o Taniec z Gwiazdami. Odpowiedź dostali błyskawicznie.

"Broń Boże" - Perepeczko stawia sprawę jasno

Agnieszka Fitkau-Perepeczko nie zostawiła fanom złudzeń. Zapytana przez serwis Kozaczek.pl, czy produkcja Tańca z Gwiazdami kiedykolwiek się z nią kontaktowała i czy rozważyłaby udział w show, odpowiedziała krótko i bez ogródek: "Broń Boże!"

A potem rozwinęła myśl w stylu, który rozkochał w niej 67 tysięcy obserwatorów na TikToku:

"Na widowni zasiądę bardzo chętnie, potem pójdę na ostrygi i pogaduchy. A jakieś łamańce do utraty tchu… Ile pracy - kurde! - i potu. I czasem widać nieudolności bolesne. Moje życie to świetna przygoda. I to mi wystarczy" - powiedziała w rozmowie z Kozaczkiem.

Trudno o bardziej jednoznaczną odpowiedź. Ostrygi zamiast Kryształowej Kuli - Agnieszka Fitkau-Perepeczko wybrała.

Tańczy, owszem - ale na własnych zasadach

Ironia polega na tym, że aktorka tańczyć uwielbia. Na jej profilu na Instagramie i TikToku regularnie pojawiają się filmiki, na których porusza się z energią i swobodą, które wprawiają obserwatorów w zachwyt. Co roku z okazji urodzin i imienin urządza spontaniczne taneczne show na werandzie swojego australijskiego domu. Nagrania z rejsu na pokładzie luksusowego statku zebrały tysiące komentarzy - fani zachwycali się jej poczuciem rytmu i radością w każdym ruchu.

Sama aktorka przyznała w rozmowie z Kozaczkiem, że to właśnie aktywność w mediach społecznościowych pomogła jej wrócić do serialowej Grabiny. "Myślę, że odkąd od dwóch lat jestem na TikToku, dobrze wiem, co dzieje się wokół Simony. Moi obserwatorzy - jest ich już 67 tysięcy - nigdy o niej nie zapomnieli i wciąż pytają, kiedy wróci. Jestem przekonana, że to właśnie oni w dużej mierze przyczynili się do jej powrotu" - wyznała.

Taniec więc zostaje - tyle że na własnych warunkach, bez kamer Polsatu i bez cotygodniowych treningów z zawodowym partnerem. Fani dostaną Simonę na ekranie i tyle. Czy to wystarczy, żeby przestali naciskać na parkiet? Wątpimy.

Zobacz na Instagramie
Agnieszka Perepeczko fot. KAPiF
Agnieszka Perepeczko (© KAPiF)
Agnieszka Perepeczko fot. KAPiF
© KAPiF
Agnieszka Perepeczko fot. KAPiF
© KAPiF
Agnieszka Perepeczko fot. KAPiF
© KAPiF
Agnieszka Perepeczko fot. KAPiF
© KAPiF