Dwanaście lat temu Cezary Pazura rozmawiał z żoną o sprzedaży domu. Nie dlatego, że chciał - dlatego, że musiał.
Dwanaście lat temu Cezary Pazura rozmawiał z żoną o sprzedaży domu. Nie dlatego, że chciał - dlatego, że musiał.
Film "Weekend", który aktor sam wyprodukował, okazał się finansową klapą. Kredyty trzeba było spłacić. Wilanów - ta obszerna willa, którą rodzina nazywała domem - stanął pod znakiem zapytania.
W wywiadzie dla magazynu "Show" z 2014 roku Pazura powiedział wprost: "Z Edytą właśnie sprzedajemy dom w Wilanowie. Sprzedajemy, bo musimy. Jest w tym coś smutnego, bo jeżeli się zacznie sprzedawać, to co się ma, co się zostawi dzieciom?"
Ostatecznie do sprzedaży nie doszło. Dom został w rodzinie.
Edyta Pazura: od WAR-S-u do milionów
Edyta Pazura to kobieta, bez której historia finansowego odbicia Cezarego wyglądałaby inaczej. Poznali się w kolejce w restauracji WARS - ona była studentką, on aktorem z nazwiskiem. Początki ich związku nie były łatwe: media nie szczędziły jej złośliwości, a opinia publiczna długo jej nie ufała.
Edyta odpowiedziała na to szczerością. Opowiadała bez owijania w bawełnę o chorobie Hashimoto, z którą zmaga się od lat. Mówiła o tym, że ćwiczy w nocy - bo tylko wtedy, gdy cała rodzina śpi, ma chwilę dla siebie. Kobiety to kupiły. I słusznie.
Obok otwartości ma też konkretne talenty. Gotowanie pokazała w programie "Top Chef. Gwiazdy od kuchni". Wnętrza willi na Wilanowie urządziła sama - z rozmachem, ale i smakiem. Przede wszystkim jednak okazała się świetną menedżerką męża. Pod jej okiem kariera Cezarego ruszyła z kopyta.
Kontrakty, reklamy i estradowe stawki
Dziś Pazurowie to marka. I to dochodowa.
Cezary podpisał kontrakty reklamowe z bankiem i siecią elektromarketów. Prowadzi własny kanał na YouTube, gra w teatrze, filmach i serialach. Jeden jego występ estradowy wyceniany jest - według doniesień mediów - na 20-25 tysięcy złotych. Do tego dochodzą wspólne kampanie z Edytą, m.in. ta promująca segregację szkła.
Edyta z kolei współpracuje z producentami diet pudełkowych, perfum, klocków dla dzieci i obozów językowych. Jej profil w mediach społecznościowych przyciąga reklamodawców równie skutecznie jak nazwisko męża.
Jak wyliczył "Super Express", tylko w tym roku na konto Pazurów ma wpłynąć łącznie kilka milionów złotych.
Od rozmów o przymusowej sprzedaży willi do milionów w rok - nie, przepraszam, w dwanaście lat. Ale efekt końcowy i tak robi wrażenie. Edyta postawiła na szczerość wtedy, gdy to było ryzykowne. Dziś wygrywa tym dwa razy.
Czy uważacie, że Edyta Pazura zasługuje na więcej rozpoznawalności niż dostaje? Piszcie w komentarzach.



