Radosław Pazura mówił żonie, że źle się czuje i musi odpocząć. Chwilę po jej wyjściu zaczął tańczyć z radości. Chotecka czekała na niego za oknem z wymownym pytaniem.

Dorota Chotecka i Radosław Pazura znowu udowodnili, dlaczego są jedną z najpopularniejszych par w polskim show-biznesie. W niedzielne popołudnie opublikowali nagranie, które w mgnieniu oka obiegło internet i rozbawił tysiące obserwatorów.

Jak Pazura próbował wymigać się od sprzątania

Wideo otwiera się sceną, w której Chotecka wychodzi z domu. Jeszcze w drzwiach zasypuje męża listą zadań: "Misiaczku, odkurz tutaj, zmyj podłogi, jak możesz, ze zmywarki wyjmij". Pazura słyszy te słowa i natychmiast podejmuje decyzję - będzie chory. "Wiesz co, ja się źle dzisiaj trochę czuję" - mówi z całą powagą, licząc na wyrozumiałość żony.

Chotecka od razu proponuje rozwiązanie. "To się połóż i odpocząć" - sugeruje, jakby czytając z podręcznika idealnej żony. Pazura kiwa głową, zadowolony, że plan się sprawdza. Ale nie liczyć się z jednym szczegółem - Chotecka obserwuje go przez okno.

Przyłapana na gorącym uczynku

Aktor, pewny że jest sam, zaczyna tańczyć. Skok w górę, uśmiech od ucha do ucha, radość nieukrywana. Jednak w tym momencie żona zawołuje przez okno: "Heej, już ci przeszło?" Pazura staje jak wryty. Chotecka, z całym humorem, przypomina mu o rzeczywistości: "Radek! Odkurzacz i szczotki w kotłowni są".

Nagranie opatrzyli wymownym napisem: "Ściany mają nie tylko uszy, ale i oczy". Internauci byli zachwyceni. W komentarzach posypały się komplementy. "Kabaret pierwsza klasa. Mistrzostwo" - pisali fani. Inni wspominali swoich mężów: "Mój mąż zawsze ma dużo pracy, ma zaległości". Dla wielu to był dokładny obraz ich własnych domów.

Dlaczego to małżeństwo nigdy się nie nudzi?

Chotecka i Pazura są razem od blisko czternastu lat, a na ślubie stanęli w 2003 roku. Przez wszystkie te lata zdołali uniknąć głośnych skandali - co w świecie mediów to rzadkość. Zamiast tego wybierają humor. Te krótkie, humorystyczne nagrania, które regularnie publikują, stały się ich znakiem rozpoznawczym. Fani cenią sobie dystans, jaki oboje mają do siebie i do showbiznesu.

Co na to fani? Komentarze pełne są zachwytu i swoistej tęsknoty. Ludzie widzą w nich normalną, śmieszną parę, która wie, jak się śmiać z siebie nawzajem. W czasach, gdy wiele celebryckich małżeństw rozpada się na oczach mediów, ta relacja wydaje się oazą stabilności i dobrego humoru.