Iwona Pavlović to dla milionów Polaków surowa jurorka w krótkiej spódniczce, która od 2005 roku siedzi przy stole 'Tańca z gwiazdami'. Mało kto wie, że zanim stała się ikoną tanecznego parkietu, zdobyła dyplom z bibliotekoznawstwa - i nigdy go nie wykorzystała.
Od bibliotekoznawstwa do parkietu. Historia, którą Iwona ukrywała
Wykonywanie zawodu wymaga poświęcenia. Iwona Pavlović studiowała na Wyższej Szkole Pedagogicznej w kierunku bibliotekoznawstwo i informacja naukowa. Po ukończeniu liceum ekonomicznego w Olsztynie podjęła decyzję o dalszej edukacji. Dyplom jednak nigdy nie zamieniła na pracę w bibliotece.
Ojciec Iwony, Władysław, był tancerzem ludowym. To właśnie od niego dziewiątka podpatrywała pierwsze kroki w tańcu. W wieku 15 lat przeskoczyła na taniec towarzyski - i nigdy już z niego nie wróciła. Razem z Arkadiuszem Pavloviciem zdobywała mistrzostwa Polski. W latach 1988 i 1990 triumfowała w tańcach latynoamerykańskich.
Paralela: studia szły do szuflady, taniec - do serca. Iwona wybrała drugie.
Barmanka, sprzątaczka, krawcowa. Jak zarabiała w Londynie?
Karriera tancerza nie gwarantuje stałego dochodu. Gdy Pavlović mieszkała w Londynie, musiała sobie radzić jak każdy emigrant. Podejmowała się różnych zajęć - pracowała jako barmanka, sprzątaczka, pokojówka, ogrodniczka, nawet krawcowa. Te doświadczenia nigdy nie pojawiły się w medialnych relacjach o jej sukcesach.
Z czasem tańcu udało się utrzymać Iwonę w pełni. Otworzyła szkołę tańca, w której uczyli się przyszłe gwiazdy - Agustin Egurrola, Rafał Maserak, Tomasz Barański, Aleksandra Jordan. Szkoła stała się trampoliną dla wielu talentów, a sama Pavlović zyskała rozpoznawalność wśród profesjonalistów.
W 2005 roku przyszła propozycja, która zmieniła wszystko: jury "Tańca z gwiazdami". Od tego momentu bibliotekoznawstwo definitywnie zeszło na plan dalszy.
Dlaczego nikt o tym nie mówił?
Pavlović nigdy nie ukrywała, że studiowała - to fakt znany. Ale kiedy pytano ją o karierę, zawsze akcentowała taniec, sukcesy, jubileusze. Dyplom z bibliotekoznawstwa wydawał się nieistotny wobec tego, co osiągnęła na parkiecie. I rzeczywiście - dla niej było nieistotny. Wybrała pasję zamiast zawodu.
Teraz, gdy Iwona zasiadła przy stole jury obok nowych jurorów (Julia Wieniawa dołączyła w 19. edycji w 2026 roku), jej historia nabiera innego wymiaru. Nie jest tylko ekspertką od oceny - to kobieta, która podjęła świadomą decyzję, żeby podążyć za marzeniem, nawet gdy miała dyplom mówiący coś innego.
Co na to fani? Wielu z nich pewnie odkryło właśnie, że ich ulubiona jurorka miała zupełnie inny plan na życie.




