Paulina Smaszcz stanęła przed lustrem i powiedziała, że sama siebie nie poznaje. Tym razem to nie żart - długie, blond pasma zamiast krótkiego uczesania, makijaż, sesja zdjęciowa i wyznanie, które poruszyło obserwujących bardziej niż sama fryzura.
Zmiana była widoczna od pierwszego kadru. W relacji na Instagramie Paulina Smaszcz pokazała efekt kompleksowej wizyty w studiu urody: przedłużone, lekko falowane włosy w jasnym blondzie zastąpiły jej dotychczasowe krótkie uczesanie. Do fryzury dołożyła profesjonalny makijaż i zdjęcia z sesji.
Efekt? Fani w komentarzach przyznawali, że nie rozpoznali jej od razu.
"Nigdy nie miałam długich blond włosów"
Smaszcz nie poprzestała na pokazaniu efektu - napisała też, dlaczego zdecydowała się na tę zmianę. We wpisie na Instagramie zaznaczyła, że to nie ucieczka od przeszłości, lecz świadomy krok naprzód.
"TO JEST MÓJ CZAS. Czas Kobiety Petardy. Czas Babci Petardy. Czas Kobiety Po Przejściach. Dojrzałam do zmiany, która nie jest ucieczką od przeszłości, ale pięknym otwarciem na wszystko, co nowe, lepsze i wspaniałe. A ja patrzę w lustro i nie mogę uwierzyć, że to naprawdę ja. Wciąż ja, ale z innym wnętrzem i marzeniami. Nigdy nie miałam długich blond włosów. Nigdy nie byłam tak gotowa na życie jak teraz" - napisała Paulina Smaszcz na Instagramie.
Do wpisu dołączyła też słowa syna. "Najbardziej wzruszył mnie głos mojego syna Franka. 'Mamo, jestem dumny, że mam taką mamę jak Ty'" - dodała.
Fani: "Nie poznałam. To dobry znak"
Komentarze posypały się błyskawicznie. Obserwujący zgodnie przyznali, że metamorfoza wyszła jej na korzyść - pojawiały się słowa takie jak "zjawiskowo", "nieziemsko", "przecudownie". Kilka osób zaznaczyło wprost, że potrzebowały chwili, żeby ją rozpoznać.
"Wygladasz zjawiskowo. USA czeka z czerwonym dywanem", "Cudownie w długich włosach wyglądasz Paulinko", "Nie poznałam. To dobry znak!" - pisali internauci pod postem.
Czy to zapowiedź kolejnych zmian w życiu Smaszcz - czy tylko fryzura? Dajcie znać w komentarzach, czy metamorfoza wam się podoba.




