Papier toaletowy, mydło, ręcznik i własne jedzenie - Renata Pałys twierdzi, że bez tego pakietu podróż pociągiem po Polsce to loteria. Aktorka wróciła z trasy Wrocław-Międzyzdroje i napisała post, który rozłożył fanów na łopatki.

Renata Pałys - Helena Paździoch z Świata według Kiepskich - od lat bawi fanów ciętym językiem w sieci. Tym razem jednak nie było żartów. Aktorka opisała podróż pociągiem, która zamieniła się w kilkugodzinny koszmar, i nie zostawiła na PKP suchej nitki.

Dwie godziny na peronie i zapchana toaleta

Pałys jechała pociągiem do Międzyzdrojów. Już na starcie coś poszło nie tak - skład przyjechał z ponad godzinnym opóźnieniem, bo w Krakowie trzeba było wymienić lokomotywę. W trakcie jazdy opóźnienie urosło do dwóch godzin. Na Facebooku aktorka opisała to bez owijania w bawełnę.

"Pociąg do Międzyzdrojów opóźniony 85 minut, bo w Krakowie musieli wymienić lokomotywę, opóźnienie wzrosło do 120 minut, bo po drodze stawaliśmy co chwilę" - napisała Pałys na Facebooku. "W drodze z Międzyzdrojów zapowiadają, że pociąg jest objęty rezerwacją, ale jest bardzo dużo osób stojących, nie można się dostać do toalety. Zresztą jedna i tak jest zapchana, w drugiej nie ma papieru. Trzeba chyba jeździć z papierem toaletowym, mydłem i ręcznikiem, i z jedzeniem, bo nawet na dalekich trasach nie zawsze jest Wars. Jest, uważam, niedobrze" - podsumowała.

Strona, która wysyła bilety tyłem do kierunku jazdy

Na samej podróży aktorka nie poprzestała. Równie mocno oberwał serwis do zakupu biletów. Pałys narzekała, że po wybraniu opcji strona w kółko wyświetlała komunikat "szukaj połączenia", bilet dwukrotnie nie dotarł na e-mail, a konsultanci na infolinii - jak sama napisała - "mętnie tłumaczyli dlaczego".

"Kupuję siedzenie w kierunku jazdy, ale okazuje się, że mam tyłem i to za każdym razem" - dodała w tym samym poście na Facebooku. Fani błyskawicznie podchwycili temat - w komentarzach posypały się podobne historie z całej Polski.

Pałys od zakończenia zdjęć do Kiepskich gra głównie w teatrze i regularnie prowadzi swój profil w mediach społecznościowych. Ten post bił rekordy reakcji - i trudno się dziwić. Kto z nas nie stał kiedyś na peronie z walizką i narastającą wściekłością?

Czy PKP w ogóle śledzi, co gwiazdy piszą o nim w sieci? Sądząc po komentarzach pod postem Pałys - powinno zacząć.