Jeszcze niedawno flirtowała z Dariuszem Pachuttem na planie reality show. Dziś Karolina Pajączkowska zachwala się zupełnie innym mężczyzną - Tomaszem Skałką, którego porównuje do Daniela Craiga.

Od Pachutta do Skałki. Jak Pajączkowska znalazła miłość?

Karolina Pajączkowska weszła do "Królowej przetrwania" jako jedna z najbardziej kontrowersyjnych uczestniczek trzeciego sezonu. Od początku nie układało jej się z innymi celebrytkami - konfliktów było tyle, że uwagę zwracała właśnie dzięki nim. Szczególnie pamiętna była jej flirtacja z gościem planu, Dariuszem Pachuttem, który jednak nie odpowiadał na jej zainteresowanie. "To był epizod, który szybko przeminął" - można by powiedzieć, gdyby nie fakt, że Pajączkowska i Pachut stali się memem polskiego internetu. Ale czasy się zmieniają. Krótko po zakończeniu emisji show dziennikarka ogłosiła, że znalazła sobie partnera. Jego nazwisko? Tomasz Skałka. Mężczyzna pojawił się nawet na widowni podczas specjalnego odcinka "Reunion", co wyraźnie sygnalizowało - to poważna sprawa.

"Bolało, jak spadał z nieba?" Romantyczne wakacje w Rumunii

W ostatnich dniach Pajączkowska nie mogła się powstrzymać przed dzieleniem się swoją szczęściem. Na Instagramie publikuje relacje z wyjazdu do Rumunii, na który wybrała się z synem i partnerem. Transylwania, malownicze krajobrazy, słynne atrakcje turystyczne - brzmi jak sen. Ale głównym bohaterem każdego zdjęcia jest oczywiście Tomasz. Na jednym z filmików dziennikarka żartobliwie zapytała Skałkę, czy "bolało, jak spadał z nieba" - nawiązując do jego urody. W komentarzach nie szczędziła mu pochwał, porównując go do Jamesa Bonda. "Daniel Craig, to ty?" - napisała z uśmiechem. Fani komentują: po dramatycznych scenach z Pachuttem wydawało się, że Pajączkowska szuka miłości wszędzie i nigdzie. Okazuje się, że czekała na właściwą osobę. Tomasz Skałka coraz częściej pojawia się w jej mediach społecznościowych, a ona nie kryje zadowolenia.

Szczęście czy PR? Fani spekulują

Pytanie, które zadają sobie obserwatorzy: czy to prawdziwa miłość, czy medialna strategia? Biorąc pod uwagę, że Pajączkowska wciąż żyje mediami społecznościowymi i dzieli każdy moment swojego życia, trudno nie zauważyć, że jej nowy związek dostał sporą dawkę promocji. Ale czy to źle? Może po prostu zasługuje na szczęście po tym, co przeszła w "Królowej przetrwania". Co na to fani? Internauci dzielą się opiniami - jedni gratulują jej nowego szczęścia, inni żartują, że to upgrade po Pachuccie. Pewnie jedno: Karolina Pajączkowska znalazła sobie nowy temat do poszczęśliwienia się w sieci.