Karolina Pajączkowska wreszcie przestała ukrywać swojego ukochanego. Partner dziennikarski, Tomasz, nie tylko pojawił się w mediach społecznościowych, ale od razu zaimponował jej fanów - porównał się do Daniela Craiga i wypowiedział kultową kwestię o Jamesie Bondzie. Kto by się spodziewał, że tak bardzo będzie się podobać jego nowej dziewczynie?
Tomasz zagrywa Bonda. Karolina się rozpływa
Partner Karoliny Pajączkowskiej postanowił zaistnieć w mediach społecznościowych stylowo - nagraniem, na którym porównuje się do brytyjskiego aktora. Na filmiku wypowiada słynną kwestię: "My name is Bond. James Bond". Pod postem napisał: "Gdy twoja kobieta chce zostać dziewczyną Bonda". Proste, śmieszne i trafiające dokładnie w punkt.
Dziennikarka nie mogła się nie odezwać. W komentarzu zostawiła: "Haha no mówiłam, że Daniel Craig jak żywy". Widać, że Pajączkowska naprawdę się tym bawiła - a może nawet trochę dumna, że jej facet ma poczucie humoru.
Od Pachuta do Tomasza. Historia miłości
Warto przypomnieć, że zaledwie kilka miesięcy temu Karolina Pajączkowska była w centrum skandalu podczas trzeciego sezonu "Królowej przetrwania". Dziennikarka próbowała na różne sposoby zwrócić uwagę Dariusza Pachuta - gościa specjalnego programu - ale sportowiec otwarcie mówił, że jest w związku. Jego brak zainteresowania wzbudził falę negatywnych komentarzy wśród widzów.
Dziś jednak Pajączkowska ma powody do radości. Podczas specjalnego odcinka "Królowa przetrwania. Reunion" ogłosiła, że znalazła swojego wybranka. Tomasz pojawił się na widowni i nie szczędził komplementów swojej ukochanej. "Karolina prywatnie jest kobietą bardzo czułą i opiekuńczą. Mieszkamy razem od dłuższego czasu, właściwie od początku mieszkaliśmy razem" - wyznał wtedy partner dziennikarski.
Para robi furorę. Czy to potrwa?
Podobno Tomasz i Karolina mieszkają razem już od początku ich znajomości. Co ciekawe, partner dziennikarski nie boi się pokazywać uczuć publicznie - żarty o Jamesie Bondzie to nie pierwszy raz, gdy Tomasz wykazuje się poczuciem humoru wobec swojej relacji.
Fani Pajączkowskiej chyba nie mogą narzekać - widać, że dziennikarka znalazła kogoś, kto potrafi ją rozbawić. Czy to oznacza, że dramatyczne sceny z "Królowej przetrwania" już za nią? Wszystko wskazuje na to, że Karolina wreszcie znalazła kogoś, kto jej na tyle się podoba, by nie potrzebowała już zwracać uwagi na innych gości specjalnych programów.


