Urlop we Włoszech, plażowy autobus, a Jerzy Owsiak myśli o szpitalach w Katowicach. Z telefonu nagrał krótkie wideo - wzruszony, z łzami w oczach - i wysłał do sieci poruszającą wiadomość o tym, jak pieniądze z Finałów WOŚP zamieniają się w życiodajny sprzęt medyczny.

Owsiak nie potrafił czekać

Jurek zawsze mówił, że chce mniej być w mediach społecznościowych. Ale kiedy siedzi na plaży we Włoszech, a dowiaduje się o sukcesie neurochirurgów z Katowic - nie potrafi czekać do domu. Nagrał wideo prosto z autobusu jadącego na plażę i wrzucił do sieci.

"To kolejny przykład tego, jak środki z Finałów WOŚP zamieniają się w specjalistyczny sprzęt, który wspiera lekarzy w codziennej pracy" - mówił na nagraniu wzruszony Owsiak, opublikowanym na Facebooku.

Liczby, które robią wrażenie

O co chodzi? Szpital GCZD w Katowicach otrzymał od fundacji WOŚP już 718 urządzeń medycznych. Łączna wartość? 39 milionów 240 tysięcy złotych. Tyle pieniędzy wpłynęło tam dzięki hojności Polaków, którzy każdego roku wsypują grosz w słoik podczas Finału.

Owsiak w opisie filmu podkreślił, że każde z tych urządzeń to konkretna pomoc dla pacjentów - od nowoczesnej diagnostyki po zaawansowane leczenie. Neurochirurdzy w Katowicach mogą pracować jak w ośrodkach światowej klasy.

Fani nie wytrzymali emocji

Pod wpisem natychmiast posypała się lawina komentarzy. Ludzie byli wzruszeni - zarówno sukcesem szpitala, jak i faktem, że Owsiak nawet na urlopie myśli o pracy WOŚP.

"Panie Jurku bardzo dziękuję, za to, co robisz" - napisała jedna z obserwatorek.

"To, co robi Jurek, jest niesamowite! Brawo!" - dodała kolejna.

"Jurku jesteś mistrzem organizacji. Dzięki i zawsze razem do końca świata i jeden dzień dłużej" - skomentował fan, parafrazując słynny slogan WOŚP.

Wiadomość Owsiaka trafiła w czułe miejsce - pokazała, że pieniądze zebrane na Finałach rzeczywiście ratują życia. Nie idą w próżnię, ale kupują sprzęt, który ratuje pacjentów dziś i będzie ratować przez lata.

Co na to fani? Czy to wam przywraca wiarę w sens charytatywnych zbiórek?