Owsiak miał zrezygnować z social mediów. Zamiast tego nagrał się w poniedziałek wieczorem i wyjaśnił sprawę, która od weekendu nie dawała spokoju jego obserwatorom.

Jerzy Owsiak wrócił na Facebooka z nagraniem i wyjaśnił sprawę, która od weekendu nie dawała spokoju jego obserwatorom. Prezes WOŚP odpowiedział na zarzuty dotyczące sprzętu medycznego - i tym razem nie owijał w bawełnę.

O co chodzi z tym sprzętem?

Wszystko zaczęło się od weekendowej rolki, w której Owsiak pokazał sprzęt medyczny zakupiony przez WOŚP. W komentarzach natychmiast pojawiły się głosy, że szpitale rzekomo nie dostają go na własność, tylko w formie wynajmu. Prezes nie odpuszcił.

W poniedziałkowym nagraniu na Facebooku Owsiak zaczął od pozornie niewinnego wstępu: „Dzień dobry, a dzisiaj w poniedziałek - taki dobry poniedziałek - ponieważ dwa kontrakty będę podpisywał za chwilę". Chwilę później pokazał zdjęcia maszyn, które według jego słów trafią do największych szpitali w kraju.

Ton nagrania wyraźnie się zaostrzył, gdy doszedł do sedna sprawy. „Dlaczego to pokazuję? Ponieważ chciałbym wam bardzo podziękować za wszystkie wasze uwagi, które miały miejsce, kiedy pokazałem wam weekendową rolkę o tym, że my ten sprzęt wynajmujemy" - mówił wyraźnie wzburzony prezes WOŚP, cytowany przez Pomponik.

Fani po stronie Owsiaka - ale nie wszyscy

Pod nagraniem natychmiast pojawiły się setki komentarzy. Zdecydowana większość stanęła murem za prezesem WOŚP. „Dziękuję, że to robisz. Jesteś cudowny", „Brawo", „Dobrze, że ludziom to pokazujesz" - takich głosów było najwięcej. Nie brakowało też krytyki, choć - jak zastrzegł sam Pomponik - większości nieprzychylnych komentarzy nie dało się zacytować.

Na koniec nagrania Owsiak zapowiedział, że wkrótce pojawi się więcej informacji o Pol'and'Rock Festival, który sam nazywa „najpiękniejszym festiwalem świata". Do imprezy zostało już niewiele czasu.

Owsiak od miesięcy zapowiadał ograniczenie aktywności w mediach społecznościowych. Wygląda na to, że dopóki wokół WOŚP krążą plotki, milczeć nie zamierza. I trudno mu się dziwić.