Rihanna wyszła z korytarza i powiedziała: 'Typie, jaki ty masz głos'. Jakub Józef Orliński stał po swoim występie z A$AP Rockym i - jak sam przyznaje w podcaście 'Lustra' - był kompletnie ugotowany.
Kontratenor, który śpiewał na otwarciu igrzysk olimpijskich w Paryżu, znowu wrócił do Francji. 22 stycznia 2026 roku Orliński wystąpił na galowym wydarzeniu Le Gala des Pièces Jaunes - i tym razem partnerował mu raper A$AP Rocky, prywatnie partner Rihanny.
Trzy dni przed galą - i zielone światło
Orliński wysłał menadżerom rapera kilka fragmentów swoich scenicznych nagrań. A$AP Rocky podobno zareagował błyskawicznie i z entuzjazmem. Z czterech zaproponowanych kawałków wybrał jeden - i zostały im dosłownie trzy doby na przygotowanie całości.
"Dosłownie trzy dni przed tą galą było klepnięte zielone światło, że robimy, i w sumie nie do końca było wiadomo, jak to robimy i co robimy, ale było wiadomo, że robimy" - przyznał ze śmiechem śpiewak w podcaście "Lustra".
Współpraca okazała się zaskakująco gładka. Wszystko zaskoczyło już na pierwszej próbie, a raper miał nie narzucać żadnej artystycznej wizji - był, według słów Orlińskiego, otwarty na wszystko.
Rihanna poprosiła jego o zdjęcie - nie odwrotnie
Po występie Orliński szedł korytarzem - i wtedy wyszła Rihanna. Laureatka dziewięciu Grammy i artystka z ponad 250 milionami sprzedanych płyt na całym świecie.
"Skończyliśmy ten występ, oczywiście wielkie emocje, idę korytarzem - taki już po prostu po tym wszystkim ugotowany emocjami i nagle wychodzi Rihanna. I mówi: typie, jaki ty masz głos, jaki ty masz głos, co w ogóle tam się wydarzyło" - relacjonował Orliński w tym samym podcaście.
I tu szczegół, który robi różnicę: to nie Orliński poprosił o wspólne zdjęcie. Ona.
"Myślę, że ona to zrobiła dlatego, że chciała być miła, ale to ona powiedziała, że chce mieć ze mną zdjęcie" - powiedział śpiewak. Dodał, że spotkanie człowieka z takim poziomem sławy, który zachowuje się zwyczajnie i przyjaźnie, robi na nim ogromne wrażenie.
Orliński słuchał Rihanny od lat. Ona wyszła do niego sama z korytarza i poprosiła o fotkę. Nie każdy kontratenor może powiedzieć, że ma taką historię w swoim pamiętniczku.
Czy to najlepszy rok w karierze Orlińskiego? Sądząc po tym, co opowiada - trudno z nim polemizować.



