Dmuchany pierścionek wielkości małego koła ratunkowego i podpis: 'Kiedy dajesz mu subtelne znaki, że to już czas i pora'. Oliwia Bieniuk znowu udowodniła, że humor to jej najmocniejsza broń.
Oliwia Bieniuk od lat buduje własną markę - i robi to konsekwentnie. Dyplom Warszawskiej Szkoły Filmowej, ponad 330 tysięcy obserwujących w mediach społecznościowych i rosnąca popularność zabawnych nagrań aktorskich. Najnowsze wideo trafiło w dziesiątkę.
Pierścionek wielki jak wskazówka
Na filmiku Bieniuk paraduje z ogromnym dmuchanym pierścionkiem - takim, który trudno przeoczyć nawet ze stu metrów. Opis pod postem nie pozostawia złudzeń co do intencji: 'Kiedy dajesz mu subtelne znaki, że to już czas i pora'.
Przypomnienie dla tych, którzy nie śledzą na bieżąco: Oliwia od około dwóch lat podobno jest w związku. Partnera nie pokazuje, z imienia nie wymienia, ale od czasu do czasu - mimochodem - daje znać, że kogoś ma. Zwykle opakowuje to w żart. Tym razem żart urósł do rozmiarów nadmuchiwanego biżuteria.
Fani: 'Dyskretna podpowiedź'
Komentarze posypały się błyskawicznie. 'Genialne. Będzie na pewno tylko ciut mniejszy', 'Subtelna jak zawsze', 'Lepiej się nie da', 'Na pewno nie zauważy' - pisali fani pod nagraniem.
Bieniuk nie skomentowała spekulacji o zaręczynach wprost. Zresztą po co - filmik mówi sam za siebie.
Córka Anny Przybylskiej i Jarosława Bieniuka od początku kariery balansuje między nostalgią fanów jej mamy a budowaniem własnej tożsamości. Takie nagrania - lekkie, autoironiczne, bez gwiazdorzenia - działają na jej korzyść. Widownia to kupuje.
Pytanie tylko jedno: czy partner obejrzał filmik i wyciągnął właściwe wnioski?




