Siedem godzin. Tyle zajęło pracownikom postawienie ścian domu Olgi Frycz i Alberta Kosińskiego. Aktorka zachwycona tempem pracy zamieściła nagranie z placu budowy - dokładnie to moment, gdy jej marzenie zaczęło stawać się rzeczywistością.

Olga Frycz i Albert Kosiński od ponad roku mówili o budowie domu. Kiedy jednak okazało się, że czeka ich trzecie dziecko, postanowili zmienić priorytety. Ślub przesunął się na boczny tor, na pierwszy plan wysunęła się stabilizacja - własne cztery ściany i przygotowanie na przyjście Janka na świat.

Tancerz tłumaczył wtedy swoją decyzję w rozmowie z mediami: "Czekamy na dziecko, będziemy budować dom, więc to nam pochłonie dużo czasu. Wolimy się skupić na tym, by wybudować dom, żeby się tam spokojnie wprowadzić, wykończyć, przywitać Janka, a potem będziemy myśleć, co dalej". Jednak rzeczywistość okazała się bardziej pracochłonna niż plany - Janek pojawił się wcześniej niż budowa ruszyła pełną parą.

Dom prefabrykowany zamiast tradycyjnej budowy

Frycz znalazła rozwiązanie - zamiast czekać latami na tradycyjną budowę (którą przecież ciągnęły się u wielu celebrytów, w tym u Edyty Herbuś i Piotra Bukowskiego), zdecydowała się na dom modułowy. Rozwiązanie okazało się strzałem w dziesiątkę. Jak sama wyznała, jej rola w całym przedsięwzięciu ogranicza się do "wykładania hajsu" - reszta dzieje się praktycznie sama.

Kilka dni temu aktorka pokazała, jak szybko postępuje inwestycja. Nagranie z 28 września nie pozostawia wątpliwości - to była jazda bez trzymanki. "Rano tutaj byłam o 7, to jeszcze nic nie było, a za chwilkę mamy godzinę 14 i już są ściany łazienki, sypialni, ściana do salonu. Stoimy teraz w garażu. To się dzieje" - mówiła zachwycona Frycz w filmiku.

Zachwyt na oczach

Siedem godzin dla ścian z ociepleniem - to tempo, którym mogą zazdroszczać wszyscy, którzy kiedykolwiek mieli do czynienia z budową. Frycz nie ukrywała emocji, dzieląc się nagraniem z fanami. To był dokładnie ten moment, o którym mówili z Kosińskim - spełnianie marzeń na żywo, przed kamerą smartfona.

Dom prefabrykowany okazał się strzałem w dziesiątkę dla pary, która nie miała czasu czekać latami. Czy to oznacza, że niedługo zobaczmy Frycz i Kosińskiego w nowym domu? Jeśli tempo się utrzyma, mieszkanie powinno być gotowe na kolację noworoczną.