Pod koniec września Olga Frycz stanęła na budowie w garażu i nie mogła uwierzyć w tempo prac. Pół godziny wcześniej nic tam nie było, a już stoją ściany łazienki, sypialni i salonu. Ale im dalej, tym bardziej aktorka odkrywa, że budowanie domu marzeń to nie spacer po IKEI.
Ściany rosną w ekspresowym tempie
Olga Frycz i Albert Kosiński rozpoczęli budowę wymarzanego domu na początku roku. Projekt nabił tempa zaraz po narodzinach ich syna - wtedy rozpoczęto wyburzanie starej nieruchomości. Przez kilka miesięcy temat ucichł w mediach społecznościowych pary, ale pod koniec września przyszła wielka nowina.
"Jest 28 września i zaczyna się tutaj spełnianie naszych marzeń. Stawiają ściany naszego domu" - relacjonowała podekscytowana Frycz na nagraniu z budowy dla Agencji Newseria. Rano była na placu o siódmej rano, kiedy nic tam jeszcze nie było. O czternastej w południe już były ściany łazienki, sypialni i ściana do salonu. Aktorka nie mogła się opanować.
Zmienne pomysły to norma
Choć od postawienia ścian do ostatecznego urządzenia jest jeszcze długa droga, Frycz już teraz przegląda sklepy z meblami i dekoracjami. Projekt całego wnętrza ma gotowy, ale w trakcie pracy jego wizja zaczęła się zmieniać.
"Im dłużej trwa budowa i im więcej czasu mija, tym bardziej mi się zmieniają pomysły aranżacyjne" - przyznała szczerze w rozmowie z Agencją Newseria. Okazuje się, że nawet profesjonalna architektka musi czasem hamować zapędy aktorki. "Moja architektka mnie stopuje, mówi: poczekaj, żadnych zmian już nie wprowadzamy. Ale też oczywiście, jeśli coś mi się spodoba, jak na przykład krzesła rattanowe, które tutaj zobaczyłam, to spokojnie można je do projektu dorzucić" - opowiadała Frycz.
Aktorka przyznaje, że budowa to nie tylko radość, ale i mnóstwo wyzwań. Ciągłe wizyty w sklepach budowlanych i meblarskich stały się dla niej codziennością. Proces urządzania domu przed nią, a każdy dzień przynosi nowe odkrycia i inspiracje.
Co ciekawe, Olga i Albert chcą mieć na własność dom, który będzie idealnie dostosowany do potrzeb ich rodziny. Każdy detal jest ważny, każda zmiana ma znaczenie. Może dlatego aktorka tak intensywnie angażuje się w każdy etap procesu - chce, aby wymarzone gniazdko było naprawdę idealne.




