Rok temu Włodzimierz Matuszak i Karolina Nolbrzak weszli do urzędu w milczeniu. Dziś świętują papierowe gody - w tej samej tajemnicy, którą otaczają swój związek od początku.
# Rocznica w czterech ścianach
Papierowe gody Włodzimierza Matuszaka (79 l.) i Karoliny Nolbrzak (45 l.) przypadają w tym roku. Zaślubili się 28 sierpnia 2025 roku - jedno zdjęcie, żadnych fanfar. Teraz, rok później, plan pozostaje niezmieniony: żadnych wywiadów, żadnych sesji, żadnej publicystyki.
"Życie prywatne jest prywatne. Wielokrotnie proponowano nam wspólne wywiady, sesje okładkowe i wizyty w programach telewizyjnych, ale zawsze odmawialiśmy. To się nie zmieniło i raczej nie zmieni" - mówi aktor w rozmowie z Plejadą.
Mówi to z pozycji człowieka, który nauczył się lekcji. Ich romans, który rozkwitł na planie "Plebanii" szesnaście lat temu, to była medialny armagedon. Matuszak grał księdza, był żonaty i czekał ją o 34 lata. Kiedy plotki wyszły na jaw, Polska plotkowała przez miesiące. Dziś? Ci dwaj wolą być niewidoczni.
Od skandalu do spokoju
W tamtych latach niemożliwe do ukrycia było to, co wszyscy wiedzieli. Informator z planu "Plebanii" wspominał w "Twoim Imperium": "Wszyscy wiedzieli, że ma romans z Nolbrzak, tylko ona nie. Na pożegnanie powiedziała: 'Tylko tu Włodziu nie zaszalej'".
Matuszak rozwiódł się, założył nową rodzinę. Nolbrzak była samotną matką - jej syn wychowywali dziadkowie. W 2013 roku zaczęli mieszkać razem. Przez lata plotkowało się, że w sekrecie już się pobrali. Dopiero rok temu wydali pierwsze oficjalne potwierdzenie: jedno zdjęcie na Instagramie.
Reakcja była taka, jak się spodziewali - lawinowata. "Nie spodziewałam się, że wywoła aż taką lawinę! Ilość artykułów i zainteresowanie portali totalnie mnie zaskoczyły" - pisała Nolbrzak na mediach społecznościowych.
Cisza jak strategia
Lekcja wyciągnięta została więc jasna: milczenie działa. Kiedy Matuszak i Nolbrzak zdawali sobie sprawę, jakie grają w skandalu role, wybrali bierność. "Wiedzieliśmy, że każdy nasz komentarz tylko doleje oliwy do ognia. Milczenie było lepszym rozwiązaniem. I poskutkowało" - wspominał aktor w Plejadzie.
Teraz, gdy świętują rocznicę, cisza pozostaje ich polityką. Nie będą dziękować mediom, nie zrobią galerii zdjęć z przyjęcia, nie opowiedzą, jak to było. Papiery przeszły do historii - ale ich historia pozostaje zamknięta na cztery spusty.
Co na to fani? Część chwaczy konsekwencję, część ciągle czeka, aż wreszcie coś powiedzą.




