Karol Nawrocki dopiero wrócił z Manili, gdzie negocjował partnerstwo strategiczne z Filipinami. W kraju zastała go jednak wiadomość, która przywróciła mu do rzeczywistości - atak w szkole podstawowej, ofiara śmiertelna, chaos. Prezydent nie czekał - wydał oświadczenie, w którym nie tylko złożył kondolencje, ale też trafił w sedno konfliktu z Tuskiem.

Wizyta przerwana dramatyczną wiadomością

W dniach 6-8 października Karol Nawrocki z żoną Martą przebywał na oficjalnej wizycie na Filipinach - pierwszej w historii urzędującego prezydenta Polski w tym kraju. Para prezydencka była przyjmowana przez prezydenta Ferdinanda Marcosa Jr., uczestniczyła w V Polsko-Filipińskim Szczycie Biznesowym IT, spotkała się ze studentami Uniwersytetu Katolickiego oraz Polonią. Nawrocki oglądał nawet śmigłowce Black Hawk produkowane w PZL Mielec na bazie lotniczej im. płk. Villamora. Wszystko wskazywało na sukces dyplomatyczny - rozmowy dotyczyły współpracy gospodarczej, bezpieczeństwa i potencjalnego wsparcia Polski w G20.

Ale w czwartek, 8 października, około godziny 9:00, do Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem wszedł 15-letni były uczeń. Zaatakował troje pracowników szkoły ostrym narzędziem. Najciężej ranna została 37-letnia woźna - kobieta zmarła pomimo reanimacji. Ranni zostali również nauczycielka i dyrektor, który obezwładnił napastnika. To była prawdziwa tragedia, która przerwała każdą dyplomację.

Nawrocki mówi o bólu, ale również o weto

Napisz, gdy Nawrocki wrócił do kraju, nie zwlekał z oświadczeniem. Złożył kondolencje rodzinie zmarłej pracownicy - kobieta pozostawiła dwójkę dzieci. Prezydent nie krył żalu sytuacją. Jednocześnie apelował, by nie wykorzystywać tragedii do "politycznych ataków" - co było wyraźnym nawiązaniem do słów premiera Donalda Tuska.

Tusk bowiem, zwołując naradę z ministrami i służbami, nie szczędził oszczepów. Premier ujawnił, że nastolatek miał przy sobie kask z kamerką, którą rzekomo nagrywał atak. Następnie zwrócił się do Nawrockiego - mówiąc wprost o weto prezydenta, które zablokowało ustawę o kontroli w sieci. "Mieliśmy ambitną ustawę, która miała chronić przede wszystkim dzieci i młodzież przed agresją i próbami wykorzystywania w internecie. Ona została zablokowana. Gdyby nożownik dziś transmitował tę zbrodnię na żywo, to nie moglibyśmy tej transmisji zablokować" - przekazał szef rządu.

Nawrocki odpowiedział oświadczeniem, które jednocześnie wyrażało smutek i stanowiło odpowiedź na te słowa. Prezydent podkreślił, że tragedię trzeba analizować poważnie, ale bez wykorzystywania jej do "politycznych ataków". Kto tutaj atakuje kogo? Tego już każdy może sobie sam odpowiedzieć.

Co dalej z bezpieczeństwem w szkołach?

Po tragedii władze gminy Wyszków zdecydowały o zamknięciu szkół w piątek. Dramatyczne zdarzenie rozpaliło dyskusję na temat bezpieczeństwa dzieci w placówkach edukacyjnych. Nastolatek, który dokonał ataku, jest niepełnoletni - dalsze czynności odbywać się będą na polecenie sądu rodzinnego. Motyw ataku nie został dotąd oficjalnie podany.

Nawrocki wrócił z dyplomatycznej misji jako prezydent, ale wrócił też jako człowiek, który musi mierzyć się z rzeczywistością kraju, którym rządzi. Oświadczenie pokazało, że drażliwości między Belwederem a Kancelarią Premiera wcale się nie zmniejszyły - nawet w chwili tragedii.

Karol i Marta Nawroccy z wizytą na Filipinach, fot. Prezydent.pl/KPRP
Karol i Marta Nawroccy z wizytą na Filipinach, (© prezydent)
Donald Tusk zwołał naradę po tragedii w polskiej szkole, fot. Instagram
Donald Tusk zwołał naradę po tragedii w polskiej szkole, (© Instagram)
Karol Nawrocki fot. AKPA
Karol Nawrocki (© AKPA)
Karol Nawrocki przekazał radosne wieści dla przedsiębiorców, fot. Instagram
Karol Nawrocki, (© Instagram)
Karol Nawrocki, fot. Kancelaria Prezydencka
Karol Nawrocki, (© prezydent)