Gala UFC na trawniku Białego Domu, 85 tysięcy widzów na ulicach i rachunek powyżej 60 milionów dolarów. Na tę imprezę jedzie też polski prezydent - z prezentem schowanym w kieszonce marynarki.
Donald Trump kończy w niedzielę 80 lat. I jak na siebie - robi z tego widowisko.
Na 14 czerwca zaplanowano jednocześnie trzy rzeczy: urodziny prezydenta USA, obchody 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych i Dzień Flagi. Przed Białym Domem staje tymczasowa arena na 4 tysiące miejsc. Kolejne 85 tysięcy fanów obejrzy galę UFC na telebimach rozstawionych w okolicy. Według dokumentów sądowych złożonych przez administrację Trumpa całość ma kosztować ponad 60 milionów dolarów.
Nawrocki jedzie. I nie jedzie z pustymi rękami
Karol Nawrocki znalazł się na liście zaproszonych gości. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz potwierdził, że polski prezydent przywiezie do Waszyngtonu dwa upominki - jeden osobisty, drugi o charakterze państwowym.
Wedle nieoficjalnych informacji podanych przez "Super Express", tym bardziej osobistym prezentem mają być wykonane na zamówienie złote spinki do mankietów z onyksem. Prezent dyskretny, kosztowny i - przyznajmy - całkiem w stylu jubilata.
Siedem walk i tort na 80 świeczek
Sama gala UFC ma objąć siedem pojedynków. Trump jest znany z sympatii do sportów walki - federacja UFC to od lat jeden z jego ulubionych sportowych projektów. Organizacja tak dużego eventu bezpośrednio na terenie Białego Domu to precedens, który w USA budzi zarówno entuzjazm, jak i spore kontrowersje.
Nawrocki nie będzie jedynym zagranicznym gościem. Impreza ma zgromadzić szerokie grono przywódców i polityków z całego świata - choć pełna lista gości jak dotąd nie została oficjalnie potwierdzona.
Czy złote spinki z onyksem trafią w gust człowieka, który własne apartamentowce wykańcza złotem? Komentujcie.








