Kilka lat bez ojca - i to nie z powodu konfliktu, lecz emigracji zarobkowej. Karol Nawrocki w podcaście Żurnalisty opowiedział o relacji z tatą, której przez długi czas po prostu nie było.

Karol Nawrocki dorastał w gdańskim bloku na Siedlcach razem z rodzicami i młodszą o osiem lat siostrą Niną. Dom był, według jego własnych słów, miejscem skrajnie różnych emocji - ciepłej, codziennej obecności mamy i rzadkich wizyt ojca, który wyjeżdżał za pracą.

Ojciec tokarz, emigracja i lata rozłąki

Ryszard Nawrocki z zawodu był tokarzem. W latach 90. pracował w okolicach stoczni, a potem na około trzy lata wyjechał do Wielkiej Brytanii. Dla nastolatka oznaczało to dosłownie lata bez kontaktu twarzą w twarz z tatą. Nawrocki mówił o tym bez goryczy, ale i bez owijania w bawełnę.

„Tata nie był tak wrażliwym gościem, ale do ojca miałem taką miłość uciekającą, bo ja nie nadążałem za swoim ojcem, były takie momenty, że przez kilka lat go nie widziałem, gdzieś wyjeżdżał. On spędzał ze mną czas, ale nie tak dużo, jak moja mama" - powiedział prezydent w rozmowie z Żurnalistą.

Mimo rozłąki Nawrocki zapamiętał ojca jako człowieka oczytanego, z którym można było rozmawiać o historii, polityce i sporcie. Emocje jednak szły osobnym torem - to mama Elżbieta była tą, która budowała codzienne poczucie bezpieczeństwa w domu.

Śmierć ojca i rola, którą przejął syn

Gdy Ryszard Nawrocki zachorował, Karol skupił się na zapewnieniu mu leczenia i odpowiednich warunków. Jednocześnie myślał o tym, co będzie po - mama, siostra, codzienność. Ryszard zmarł, gdy Nina była jeszcze nastolatką.

„Poczułem w sobie zew męskości. Wtedy byłem tym, który nie mógł wpaść w głęboki żal czy w głęboką histerię. Raczej starałem się zadbać o mamę i o siostrę" - przekazał Nawrocki w podcaście.

Siostra potwierdziła to z własnej perspektywy. „Kiedy odszedł tata, ja byłam nastolatką, mój brat przejął rolę taty, opiekował się mną, uspokajał mnie. Mówił: Nisia, damy radę, wszystko będzie dobrze" - zdradziła Nina Nawrocka.

Mama prezydenta, Elżbieta Nawrocka, z zawodu introligatorka, w jego wspomnieniach trzymała dom w rękach - choć, jak podkreślał, bez wojskowej dyscypliny. Nawrocki miał wyznaczać sobie granice sam. Czy ta historia rodzinna wpłynęła na to, kim jest dziś jako polityk i głowa państwa? Napiszcie w komentarzach.

Karol Nawrocki nie widywał ojca przez lata. Tak o nim mówił
© ANDRZEJ IWANCZUK
Karol Nawrocki nie widywał ojca przez lata. Tak o nim mówił
© JACEK DOMINSKI