Karol Nawrocki wrócił do pomysłu, który już wcześniej głosił - bezpłatne prawo jazdy dla wszystkich pełnoletnich uczniów szkół ponadpodstawowych. Blanka Lipińska, autorka "365 dni", postanowiła grzmotnie skomentować inicjatywę prezydenta na social mediach.
Nawrocki znowu o darmowych kursach. Historia się powtarza
Karol Nawrocki podczas spotkania z młodzieżą w Juracie 29 sierpnia ogłosił, że Prezydencka Rada ds. Młodzieży pracuje nad projektem ustawy w sprawie bezpłatnych kursów prawa jazdy. To już trzeci raz, kiedy prezydent powraca do tego tematu - najpierw pojawił się w "Planie 21" jego autorstwa, potem w programie wyborczym PiS z 2023 roku, a teraz znowu. Tym razem ma przybrać konkretną formę projektu legislacyjnego skierowanego do uczniów ponadpodstawowych.
Pomysł brzmi atrakcyjnie dla młodych ludzi. Prawo jazdy kategorii B w Polsce to wydatek liczony w tysiącach złotych - w Warszawie kursy kosztują około 5,5 tys. zł, a egzaminy dodają kolejne 280-300 zł. Dla nastolatka bez stałych dochodów to poważna bariera. Tylko że Nawrocki nie podał żadnych szczegółów - kto będzie finansować kursy, jakie dokładnie koszty będą pokryte, kiedy to wejdzie w życie. Kompletnie mgławica.
Blanka Lipińska nie zamyka ust. "A może jeszcze..."
Autorka bestsellerów postanowiła wtrącić się do debaty na Instagramie. Lipińska ironicznie skomentowała propozycję Nawrockiego, sugerując, że jeśli państwo już ma taką hojność, mogłoby pomyśleć o innych rzeczach dla młodych ludzi. Jej kpina była dosadna i trafiła do sedna - nie o samą jazdę chodzi, ale o to, że jest to obietnica bez konkretnego planu finansowania.
Odpowiedź Lipińskiej szybko zdobyła tysiące polubień i komentarzy. Fani przyznali jej rację - Nawrocki już wcześniej obiecywał to samo, a nic z tego nie wyszło. Teraz historia się powtarza, tylko że tym razem z fotelu prezydenta.
Czemu to takie kontrowersyjne?
Problem nie leży w samej idei. Każdy chciałby, żeby państwo pomagało młodzieży. Ale Nawrocki od lat obiecuje darmowe prawo jazdy, a nigdy nie wskazał źródła finansowania. Czy to budżet państwa? Samorządy? Szkoły? Nikt nie wie. To typowa polityka - piękna obietnica bez mięsa w środku.
Dodatkowe pytanie: jeśli prawo jazdy będzie darmowe, czy egzaminy też? A ubezpieczenie? Obsługa samochodu szkolnego? Ministerstwo Edukacji już teraz narzeka na brak pieniędzy. Gdzie weźmie się finansowanie na kolejny program?
Lipińska ma rację - jeśli Nawrocki chce być szczodry dla młodzieży, powinien najpierw wyjaśnić, jak to dokładnie będzie działać. Na razie to tylko słowa.








