Kalina Józefowicz właśnie wydała teledysk do piosenki Jeremiego Sikorskiego "A jak". Jej mama, Natasza Urbańska, nie mogła się doczekać, by pochwalić się sukcesem córki na Instagramie - i to działa na nią jak afrodyzjak. 'Dumna mama' - napisała przy zdjęciach z teledysku.
Talent się dziedzicy
Kalina Józefowicz trafiła do kuźni talentów w tym samym wieku co przed laty jej mama - Natasza Urbańska. To nie był przypadek. Jak tłumaczyła w rozmowie z Pomponikiem, obserwowali córkę latami, zanim pozwolili jej na pierwszy krok na scenie. "Obserwowaliśmy, na ile ona to poważnie bierze, a na ile jest to tylko 'a, pośpiewam sobie', ale ona jednak bardzo się zaangażowała" - wspomina Urbańska. Kalina zadebiutowała w Teatrze Buffo - tym samym, gdzie pracuje jej ojciec, Janusz Józefowicz, założyciel placówki.
Córka nie chce jednak żyć tylko cieniem rodziców. Jak zapewnia Urbańska, Kalina "dzielnie walczy o siebie, ciężko pracuje i bierze udział w castingach". Wiele wskazuje na to, że młoda Józefowicz rzeczywiście ma w sobie coś z matki - zarówno talent, jak i determinację.
Od piosenki do teledysku
Napiętej przed paru tygodniami Kalina opublikowała swoją interpretację utworu "Wiem, że nie byłam dla ciebie" - piosenki inspirowanej "Trędowatą" i napisanej specjalnie dla spektaklu Buffo "Tyle miłości". Teraz zaś zrobiła następny krok - wcieliła się w główną rolę teledysku do "A jak" autorstwa Jeremiego Sikorskiego. Produkcja wygląda profesjonalnie, a sama Kalina prezentuje się na ekranie pewnie.
Natasza Urbańska nie mogła się powstrzymać przed wrzuceniem fotek z projektu na Instagrama. "Dumna mama. Jeremi Sikorski, świetna robota! Co za numer, co za obrazek!" - napisała z entuzjazmem. Dla matki, która sama przeszła długą drogę w branży, widoczne sukcesy córki to oczywiście powód do radości.
Własna ścieżka
Ale Urbańska jest realistką. Wie, że Kalina dopiero zaczyna i przed nią jeszcze długa droga. "Zna branżę na razie w teorii, ale widzi, jak ciężko trzeba pracować nad sobą każdego dnia, by dawać ludziom występy na najwyższym poziomie" - mówi mama. Córka najwyraźnie rozumie tę lekcję - zamiast opierać się na słynnym nazwisku, sama aktywnie pracuje nad promocją swoich projektów.
Janusz Józefowicz i Natasza Urbańska czekali długo, zanim córka się urodziła (Urbańska nosiła się z zamiarem powiększenia rodziny, ale ostatecznie Kalina pojawiła się w życiu rodziców, gdy ojciec dobiegał już pięćdziesiątki). Teraz, gdy widzą, jak młoda Józefowicz robi pierwsze kroki w show biznesie, mogą być z siebie dumni - ale przede wszystkim dumni z niej.
Czy Kalina będzie kontynuować tę ścieżkę? Wszystko wskazuje na to, że talent się dziedzicy - w jej przypadku zarówno możliwości sceniczne, jak i upór. Fani czekają na kolejne projekty.




