Jolanty Fraszyńskiej i Roberta Gonery nie ma już razem od lat. Została im córka - i to córka, która właśnie robi coś, czego żadne z nich nigdy nie robiło.

Nastazja Gonera dorastała między planami zdjęciowymi a teatralnymi kulisami. Mama - aktorka, tata - aktor. Logika podpowiadała, że pójdzie ich śladem. Nastazja miała inne plany.

Od dziecięcej roli do reżyserskiego fotela

Widzowie mogli ją kojarzyć z serialu Na dobre i na złe - w 2001 roku zagrała tam Marysię Galas jako małe dziecko. Na tym jednak jej przygoda z aktorstwem się skończyła. W 2019 roku ukończyła reżyserię w łódzkiej szkole filmowej i konsekwentnie buduje karierę po drugiej stronie kamery.

W jej CV znajdziemy filmy krótkometrażowe, dokumenty i teledyski. Pracowała też jako asystentka reżysera przy Powidokach Andrzeja Wajdy z Bogusławem Lindą oraz przy serialu Przyjaciółki. Jej film Pierwsze lato końca świata trafił do finału Student Academy Awards - tych, które branża nazywa studenckimi Oscarami.

TVP pokazała jej spektakl. To duży krok

Telewizja Polska wyemitowała spektakl Teatru Telewizji Stan podgorączkowy na podstawie tekstu Mariusza Gołosza - w reżyserii właśnie Nastazji Gonery. To dla niej wyraźny awans: dotąd jej projekty krążyły głównie po festiwalach i obiegach krótkich form, teraz zobaczyła je znacznie szersza widownia.

W obsadzie znaleźli się m.in. Bartłomiej Deklewa, Bartłomiej Kotschedoff, Zbigniew Kaleta, Iwona Bielska, Agnieszka Kwietniewska i Piotr Trojan.

Jolanta Fraszyńska i Robert Gonera rozstali się lata temu. Ona gra, on gra. Córka robi coś zupełnie innego - i coraz wyraźniej widać, że robi to dobrze. Ciekawe, co powiedzą rodzice, gdy zobaczą jej nazwisko na czołówce dużej produkcji. Może już niedługo.