Sześć i pół roku razem na kanapie śniadaniowej i ani razu wpadka z powodu braku przygotowania. Damian Michałowski właśnie zdradził, jak on i Paulina Krupińska to robią.
Sześć i pół roku razem na kanapie śniadaniowej i ani razu wpadka z powodu braku przygotowania. Damian Michałowski właśnie zdradził, jak on i Paulina Krupińska to robią.
W rozmowie z Plejadą prezenter "Dzień Dobry TVN" po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o kulisach ich duetu. Nie chodzi o chemię na wizji ani o wspólne żarty między blokami. Chodzi o żelazną regułę, której oboje trzymają się od pierwszego dnia.
Jedna zasada, zero wyjątków
Michałowski i Krupińska przed każdym wydaniem programu oglądają wszystkie materiały i czytają dokumentację dotyczącą każdego gościa. Brzmi jak oczywistość? Dla nich to nienaruszalny rytuał - nawet gdy materiał wpada w środku nocy.
"Naszą główną zasadą jest to, że zawsze jesteśmy przygotowani. Nie było chyba wydania przez sześć i pół roku, do którego bylibyśmy nieprzygotowani" - powiedział Michałowski w wywiadzie dla Plejady.
I dodał: "Każdą osobę, która przychodzi do nas i siada na kanapie, mamy przegadaną. Wcześniej mniej więcej wiemy, co chce powiedzieć, więc znamy jej historię. Nie przychodź do roboty nieprzygotowanym, nieprzygotowaną. I na całe szczęście nigdy się to nie zdarzyło."
Krótko, konkretnie i bez owijania w bawełnę. Taka filozofia pracy.
Prywatnie też im się układa
Michałowski nie ukrywa, że relacja z Krupińską dawno wyszła poza studio. Żona prezentera podobno bardzo lubi współprowadzącą, rodziny spotykają się towarzysko, a na lato mają podobno nawet wspólne plany wakacyjne.
"To trochę jak Dorota i Marcin" - porównał Michałowski w rozmowie z Plejadą, najwyraźniej nawiązując do innego telewizyjnego duetu, który zrósł się poza anteną.
Prezenter przyznał też, że pozytywne komentarze widzów naprawdę robią na nim wrażenie. "Bardzo to doceniamy, że nasi widzowie są z nami, że piszą o nas takie miłe rzeczy. To nas karmi" - stwierdził.
Biorąc pod uwagę, że śniadaniówki rządzą się twardymi prawami - rotacja prowadzących, walka o oglądalność, plotki o kulisach - taki duet to rzadkość. Czy sekret tkwi właśnie w tej jednej zasadzie? Dajcie znać w komentarzach.




