Michał broni Mandaryny. Szkoda, że nie robił tego w małżeństwie.

Michał Wiśniewski postanowił publicznie stanąć w obronie byłej żony Mandaryny, której start w Tańcu z gwiazdami nie wszystkim się podoba. Zapowiedział nawet wizytę w studio.

I tu właśnie mieszka mem.

Człowiek, który przez lata dostarczał nam materiału na dziesiątki plotek, nagle wchodzi w rolę rycerza na białym koniu. Internauci nie pozostawili złudzeń: 20 lat za późno, Michałku.

Nikt nie mówi, że to zły gest. Ale timing jest jak piosenka Ich Troje puszczona na weselu w 2024 roku: wzruszająca, trochę nieoczekiwana i budząca pytanie czemu dopiero teraz?

Mandaryna tańczy, Wiśniewski kibicuje, Polska komentuje. Plotuch jest tu zgodnie z planem.

Czytaj więcej o sprawie na Plejada.pl