Michał Wiśniewski ogłosił, że on i Pola biorą odpowiedzialność za swój rozpad. Szlachetne. Dojrzałe. I statystycznie powtarzalne.
Bo Wiśniewski to człowiek, który na temat odpowiedzialności w związkach ma już prawdziwe doświadczenie zawodowe. Pięć małżeństw to nie pech, to konsekwencja.
Mem nie kpi z bólu rozstania, bo rozstanie zawsze boli. Kpi z komunikatu, który brzmi identycznie jak poprzednie cztery razy, tyle że wypowiedziany coraz dojrzalszym głosem.
Najlepsze w polskim showbiznesie jest to, że każdy kryzys kończy się konferencją prasową o dojrzałości, a nie np. ciszą.
Pełna wypowiedź Wiśniewskiego i kontekst sprawy: Wiśniewski o rozwodzie z Polą




