Kwiatkowski zamiast kwiatów dostał rybę. I to było LEPIEJ.

Dawid Kwiatkowski po koncercie w Łebie wsiadł w auto i pojechał podziękować lokalnej fance, która wędzi ryby i której chyba zna każdy w mieście. Wrócił wzruszony i z wędzoną rybą pod pachą, a historią podzielił się z całym internetem.

I tu właśnie leży serce tego mema: tyle fanów czeka z różami, balonami i tabliczkami "DAWID ŻEŃ SIĘ ZE MNĄ" - a najgłębiej w serce trafia babcia z wędzonką.

To jest właśnie ten rodzaj polskiego showbizu, który nie wymaga konfetti ani czerwonego dywanu. Wystarczy dobra ryba i szczere wzruszenie.

Fair wobec wszystkich stron: Kwiatkowski wyszedł z tej historii jak człowiek, fanka jak legenda, a Łeba jak miasto które wie co robi.

👉 Pełna historia na Plotuch.pl w zakładce: Gwiazdy też są ludźmi (czasem nawet bardziej niż myślisz).