Dawid Kwiatkowski po koncercie w Łebie wsiadł w samochód i pojechał podziękować lokalnej fance, którą zna całe miasto. Wrócił z wędzoną rybą pod pachą i postem, który roztkliwił pół internetu.
I wiecie co? To jest właśnie ten rodzaj historii, dla których Plotuch istnieje. Nie skandal, nie rozstanie, nie czwarta żona. Tylko gość, ryba i szczere wzruszenie.
Czasem showbiz zaskakuje w dobrą stronę i nawet my nie mamy nic złośliwego do powiedzenia. Prawie.
👉 Pełna historia na Plotuch.pl




