Pięć żon, a imię pierwsze z nich zapamiętał URZĘDNIK.

Michał Wiśniewski w oficjalnym oświadczeniu nazwał swoją byłą żonę Polę... Pauliną. Brzmi jak drobna wpadka, ale Pola Wiśniewska szybko odpowiedziała: „Jestem w dokumentach" - co jest zdaniem tak spokojnym i miażdżącym jednocześnie, że aż szkoda że nie pada w filmie sądowym.

Mem się śmieje z klasycznego polskiego absurdu: urzędnik wie lepiej niż były mąż, jak brzmi imię własnej żony. Urząd Stanu Cywilnego: 1, Wiśniewski: 0.

To też trochę o tym, że dokumenty są bezlitośnie uczciwe - nie pamiętają tego, co chcemy, tylko to, co było. I dobrze.

👉 Pełna historia na Plotuch.pl - bo Pola zabrała głos i rozwiała wszelkie wątpliwości.

Źródło: oświadczenie Michała Wiśniewskiego oraz odpowiedź Poli Wiśniewskiej w mediach społecznościowych.