Meghan Markle miała świętować powrót do aktorstwa. Zamiast tego obsada w serialu "Dżentelmenów" na Netfliksie została wycofana z powodu sprzeciwu brytyjskiej opinii publicznej. To kolejny cios dla żony księcia Harry'ego w ostatnich tygodniach.
# Sieć wściekła na Meghan. Netflix cofnął obsadę
Meghan Markle planowała triumfalny powrót do aktorstwa. Miała zagrać w trzecim sezonie serialu "Dżentelmenów" Guya Ritchiego na platformie Netflix - prestiżowa rola, znana produkcja, szansa na rehabilitację wizerunku. Niestety, plany runęły jak domek z kart.
Tina Brown, była redaktorka naczelna "Vanity Fair" i "The New Yorker", ujawniła szczegóły. "Dziś rano dowiedziałam się, że obsadzenie Meghan Markle w trzecim sezonie serialu Netfliksa 'The Gentlemen' Guya Ritchiego zostało wycofane. Odpowiedź brytyjskiej opinii publicznej była tak silna, że kontynuowanie projektu stało się niemożliwe" - napisała Brown na swoim profilu. Dodała też ponury wniosek: "Nie wróży to dobrze powrotowi Meghan do aktorstwa w Wielkiej Brytanii".
Gdy wieść o castingu pojawiła się w mediach, społeczność internetowa wybuchła. Komentarze były mało miłe - od krytyki jej umiejętności aktorskich po wątpliwości dotyczące jej wizerunku publicznego. Netflix, czuły na każdy ruch swojej publiczności, szybko się wycofał.
Gospodynie unikały pracować dla Meghan. To mówi wiele
Problemy żony księcia Harry'ego sięgają jednak głębiej niż tylko rola w serialu. Według źródeł "Page Six" Meghan miała ogromne trudności ze znalezieniem pomocy domowej w Montecito, gdzie razem z Harrym mieszkają na terenie Kalifornii. "Meghan miała ogromny problem ze znalezieniem pomocy domowych, ponieważ większość gospodyń w Montecito po prostu nie chciała dla nich pracować" - zdradziło źródło gazecie.
Informator sugeruje, że reputacja księżnej nie jest najlepsza wśród pracowników domowych. Podobno Meghan bywa wyniosła i opryskliwa. Historia się powtarza - teraz, gdy planuje przeprowadzkę do Anglii, może czekać ją podobny problem. Brytyjskie środowiska domowe znają już jej opinie na jej temat.
Po co wracają do Anglii, skoro czekają problemy?
Ofijalnie księcia Harry'ego i Meghan przyciąga do Wielkiej Brytanii stan zdrowia króla Karola III - ojca księcia. "Wiem, że to król Karol jest głównym powodem, dla którego wracają. Król i jego stan zdrowia" - potwierdził rozmówca "Page Six".
Ale czy to wystarczy, aby przebrnąć przez burzę, którą Meghan spotyka na każdym kroku? Przeprowadzka, utrata roli, opuszczenie USA - wszystko to dzieje się jednocześnie. Pytanie tylko, czy powrót do Anglii będzie dla niej świeżym startem, czy kolejnym wyzwaniem do pokonania.
Co na to fani? Komentarze w sieci sugerują, że opinia publiczna pozostaje podzielona. Jedni uważają, że Meghan zasługuje na drugą szansę, inni twierdzą, że jej własne decyzje doprowadziły ją do obecnej sytuacji.



