Maryla Rodowicz siedziała przy stole jurorskim podczas specjalnego odcinka "Tańca z Gwiazdami" poświęconego jej twórczości i niemal wszystkim dała dziesiątki. Ale to nie jej wybór - Julia Wieniawa wygadała się, że produkcja kazała jej stawiać maksymalne noty.
Produkcja kazała Maryli stawiać dziesiątki
Julia Wieniawa w rozmowie z Kozaczkiem zdradziła niebywałe kulisy 3. odcinka "Tańca z Gwiazdami". Okazuje się, że Maryla Rodowicz nie miała pełnej swobody w wystawianiu ocen. Aktorka opowiedziała o rozmowie z legendą estrady tuż po nagraniu.
"Marylko, ale dlaczego ty dałaś dziewiątkę jednemu z najlepszych uczestników tej edycji?" - zapytała Wieniawa. Odpowiedź była szokująca.
Co powiedziała Maryla Rodowicz
Legenda estrady nie kryła się ze swoją frustracją. Podobno wyznała Wieniawie: "Ciągle te dziesiątki, tak się nudziłam. Chciałabym dawać inne noty, ale produkcja kazała mi dawać dziesiątki. Maksymalnie mogę dać dziewiątkę".
Dominik Rupiński okazał się jedynym uczestnikiem, który nie otrzymał od Maryli najwyższej oceny - dostał dziewiątkę. Julia Wieniawa jednak uspokaja fanów, że nie było to nic personalnego wobec tancerza.
"To był po prostu jakiś przypływ chwili. Kompletnie nie ma tu drugiego dna, które widzieliśmy, że niektórzy internauci się doszukiwali" - tłumaczyła aktorka w rozmowie z Kozaczkiem. "Ona po prostu zrobiła to tak: Okej, teraz dam dziewięć".
Maryla Night porwała publiczność
Specjalny odcinek "Tańca z Gwiazdami" poświęcony Maryli Rodowicz okazał się wydarzeniem sezonu. Wieczór otworzył efektowny numer legendy estrady inspirowany burleską do "Un Dos Tres", a następnie uczestnicy show prezentowali choreografie do jej największych hitów.
Pojawieniu się Maryli przy stole jurorskim towarzyszyły ogromne emocje. Artysta zasiadła na specjalnie przygotowanym złotym tronie i stała się piątym jurorem, co uczyniło ją jedną z najważniejszych postaci całego wieczoru.
Fani spekulują o presji produkcji
Wyjawienie Wieniawy rzuca nowe światło na pracę z jurorami w "Tańcu z Gwiazdami". Źródła podają, że produkcja często wyznacza kierunek ocen, aby utrzymać napięcie i konsekwencję konkursu. Jednak tym razem Maryla Rodowicz wyraźnie chciała bardziej elastycznych możliwości oceniania.
Fani show na social mediach zaczęli spekulować, czy podobne wytyczne obowiązują pozostałych jurorów. Czy to oznacza, że oceny są bardziej "scenariuszowe" niż spontaniczne? Pytanie pozostaje otwarte.
Zobacz na Instagramie









