Beżowy garnitur, dwurzędowa marynarka i minimalistyczne spodnie - Marta Nawrocka pojawiła się w Szwajcarii i znana stylistka straciła dla niej głowę. Dosłownie.
Para prezydencka odwiedziła Szwajcarię 27 maja. W programie wizyty znalazły się spotkanie z prezydentem Guyem Parmelinem i jego żoną Caroline, a także Politechnika Federalna, Muzeum Paderewskiego oraz miejsca takie jak Lozanna, Morges i Nadbrzeże Cully.
Nawrocka nie kryła zachwytu z podróży. Na Instagramie napisała: "Rozmawialiśmy o współpracy naukowej, edukacji oraz wspólnych wyzwaniach przyszłości", a w kolejnym poście podziękowała gospodarzom: "Dziękujemy Prezydentowi Szwajcarii i jego Małżonce za serdeczne przyjęcie i gościnność".
Stylistka traci głowę nad garniturkiem
Ale prawdziwy temat rozmów? Strój. Jasny, beżowy garnitur pierwszej damy szybko trafił pod lupę ekspertów modowych. Stylistka Ewa Rubasińska-Ianiro w rozmowie z Plotkiem nie owijała w bawełnę: "Klękajcie narody, piekło zamarzło. To jest jeden z tych momentów, kiedy polityczny dress code robi coś, czego zazwyczaj nie robi: zamiast dodawać ciężaru, odejmuje kilogramy, wysmukla sylwetkę i buduje wizerunek z klasą".
Rubasińska-Ianiro wskazała konkretne detale, które zadecydowały o sukcesie całej stylizacji. Kluczowe okazało się zaznaczenie talii nieco powyżej jej naturalnego miejsca - na wysokości zakończenia żeber. Taki zabieg optycznie wydłuża nogi i wysmukla sylwetkę. Ekspertka zwróciła też uwagę na linię ramion: minimalnie poszerzonych, ale bez teatralnej przesady. "To stary trik największych domów mody i jednocześnie absolutna podstawa politycznego dress code'u" - oceniła stylistka.
Polska flaga, polskie ślady
Poza modą wizyta miała też wymiar historyczny. Para odwiedziła Muzeum Paderewskiego - miejsce szczególne dla polsko-szwajcarskich relacji - oraz Politechnikę Federalną, gdzie studiują również Polacy. Spotkania dotyczyły głównie współpracy gospodarczej między oboma krajami.
Na Instagramie Nawrockiej nie zabrakło górskich pejzaży, kadrów z pociągu i zdjęć z muzeum. Internauci komentują żywiołowo - jedni zachwycają się stylem pierwszej damy, inni skupiają się na dyplomatycznym wymiarze podróży.
Czy beżowy garnitur stanie się jej znakiem rozpoznawczym na arenie międzynarodowej? Dajcie znać w komentarzach.








