Klaudia Halejcio żyje dziś z mężem i córką, a swoją przeszłość z Maciejem Marsem sprowadzała w wywiadach do kategorii 'coś tam było'. Mars postanowił to wyprostować - i to publicznie, na Instagramie.
Klaudia Halejcio żyje dziś z mężem i córką, a swoją przeszłość z Maciejem Marsem sprowadzała w wywiadach do kategorii 'coś tam było'. Mars postanowił to wyprostować - i to publicznie, na Instagramie.
Jak to się zaczęło - według Marsa
Fotograf w sobotę opublikował na Instagramie serię relacji o 'złych kobietach'. Część z nich dotyczyła wprost Klaudii Halejcio. Mars twierdzi, że początkowo miał nagrywać coś z koleżanką aktorki, Patrycją - ale gdy ta zachorowała, Halejcio podobno wskoczyła na jej miejsce. Według Marsa już po trzech dniach łączyło ich coś więcej.
"Tak mieszkałem u niej dwa miesiące i tak uprawialiśmy seks, jeździliśmy po Polsce" - relacjonował fotograf w stories na Instagramie. Dalej twierdzi, że to właśnie on miał nakręcić karierę aktorki - filmiki, które kręcili razem, rzekomo pomogły jej wrócić do telewizji po okresie zawodowej stagnacji. "Mówiła, że już nie ma żadnej pracy w teatrze ani w telewizji. Totalnie dead w show-biznesie" - cytował jej słowa.
Po dwóch miesiącach Halejcio miała się - według Marsa - po prostu znudzić. Fotograf sugeruje, że aktorka wolała "zamienić go na lepszy model". Konkretnie: na milionera ze sprzedaną firmą IT, którego impreza odbywała się w klubie obok. Dwa tygodnie ciszy, a potem telefon z prośbą, żeby już się nie odzywał.
'Pamiętasz, jakim jesteś dwulicowcem?'
Do eskalacji doszło przy okazji niedawnej afery z Laurą Zawadzką - matką córki Marsa, która publicznie oskarżyła fotografa o niewierność. Halejcio stanęła wówczas po stronie Zawadzkiej. Dla Marsa to był najwyraźniej jeden most za daleko.
"Klaudia, pamiętasz, jakim jesteś dwulicowcem i jak jesteś zakłamana?" - napisał wprost w stories, nawiązując do tego, że aktorka podobno wcześniej - już będąc z Oskarem Wojciechowskim - miała mu gratulować narodzin dziecka. Fotograf zestawił to z jej publicznym poparciem dla byłej partnerki i wprost zarzucił jej hipokryzję.
Klaudia Halejcio na razie milczy. Żadnego komentarza, żadnego stories. Jej mąż Oskar Wojciechowski również. Tymczasem Mars publikuje kolejne relacje - i na razie nie zamierza odpuszczać.
Czy aktorka odpowie na zarzuty fotografa? A może uzna, że milczenie to najlepsza odpowiedź na wywód w social mediach? Napiszcie w komentarzach, po której jesteście stronie.



