Posadzono ją przy biurku, rzucono laptopa i powiedziano: działaj. Tak Maria Góralczyk zaczynała nowe życie po tym, jak zamknęła drzwi do telewizji.

Widzowie kojarzyli ją przede wszystkim jako pielęgniarkę Beatę z 'Na dobre i na złe'. Przez lata Góralczyk pojawiała się też w 'Niani', 'Bulionerach', 'BrzydUli' i 'Hotelu 52'. A potem - cisza.

I to nie taka cisza, po której wraca się z nowym projektem. Góralczyk naprawdę zniknęła. Wybrała nieruchomości.

'Działaj' - i zero szkoleń

Początki w nowej branży nie były usłane różami. Aktorka nie kryła, że pierwszego dnia w biurze nikt nie wyciągnął do niej pomocnej dłoni.

'Przyszłam do biura, gdzie pracowały już doświadczone w branży nieruchomości. Zostałam posadzona przy biurku z laptopem i usłyszałam: działaj. Nie było żadnego systemu szkoleń' - mówiła w rozmowie z serwisem kobieta.rp.pl.

Brzmi znajomo? Tak wygląda głęboka woda, do której wskakują wszyscy, którzy odważą się zacząć od zera po czterdziestce.

Show-biznes jej nie kusił - od początku

Sama zmiana branży nie była dla Góralczyk dramatycznym krokiem. W wywiadzie dla 'Dzień dobry TVN' przyznała wprost, że kariera aktorska nigdy nie była jej życiowym marzeniem.

'Show-biznes nie był marzeniem mojego życia. Rodzice nie prowadzili mnie na castingi, bo chcieli, by córka była w telewizji. U mnie zawsze to się działo na zasadzie, że ktoś mnie zauważył' - powiedziała w 'Dzień dobry TVN'.

Do branży trafiła przez przypadek i zbiegi okoliczności. Nigdy też nie zdobyła formalnego wykształcenia aktorskiego - i to podobno dawało się we znaki.

'Wytykano mi, że nie jestem po szkole aktorskiej, próbowano umniejszać temu, co robię. Dużo niefajnych rzeczy o sobie słyszałam, cały czas ktoś mi przytykał' - wyznała w tym samym programie.

Dodała, że w młodości bardzo słuchała tego, co mówili inni. Dziś - jak sama przyznaje - już nie słucha. I robi swoje.

Czy branża nieruchomości okazała się dla niej lepszym miejscem niż telewizja? Sądząc po tym, że nie wróciła - najwyraźniej tak. A wy - pamiętacie pielęgniarkę Beatę? Napiszcie w komentarzach.