Ewa Kwiatkowska nie miała siły dzwonić do znajomych. Napisała na Facebooku - bo wiedziała, że tam są wszyscy przyjaciele jej syna.
27 maja świat 'The Voice of Poland' stanął w miejscu. Olaf Kwiatkowski, 21-letni asystent produkcji programu, odszedł nagle. Chłopak od lat był częścią ekipy - dopinał szczegóły realizacji, znał kulisy show na wylot. Był też synem jednej z pracownic produkcji. To właśnie dlatego jego śmierć szczególnie mocno uderzyła w cały zespół.
Kondolencje rodzinie złożyli publicznie m.in. Cleo, Maciej Musiał, Michalina Sosna, Paulina Chylewska i Baron.
"Mój najukochańszy Olaf odszedł"
Kilka dni po śmierci syna głos zabrała jego mama, Ewa. Zamieściła wpis na Facebooku - i już pierwsze zdania rozbrajają.
"Nigdy nie mogłam zrozumieć, jak w największej rozpaczy można napisać coś tutaj, ale nie mam siły z nikim rozmawiać, a wiem, że tu jesteście wszyscy przyjaciele mojego najdroższego synka i wiem, że dla Olafka to byłoby ważne" - napisała na swoim profilu.
Poprosiła znajomych, żeby przyszli go pożegnać - zagrać, zaśpiewać, być. A na końcu wpisu zwróciła się bezpośrednio do partnerki Olafa.
"Julka, byłaś jego ogromną miłością, byłaś wspaniałą dziewczyną i wielkim jego wsparciem do końca" - napisała Ewa Kwiatkowska.
Szkoła Filmowa w Łodzi też się pożegnała
Olaf studiował na trzecim roku Wydziału Organizacji Sztuki Filmowej w Łódzkiej Szkole Filmowej. Uczelnia opublikowała oficjalne pożegnanie.
"Odszedł student ciekawy świata, pełen pasji, zaangażowany w życie Szkoły i pracę przy szkolnych filmach. Zachowamy w naszych sercach dobrego przyjaciela, członka naszej społeczności, dla którego Szkoła była wielką radością" - czytamy we wpisie szkoły.
Ostatnie pożegnanie Olafa Kwiatkowskiego odbyło się w jego rodzinnym Szczytnie.
Miał 21 lat. Przed sobą - cały przemysł filmowy.




