Małgorzata Socha przez lata reprezentowała największe marki świata, ale w głowie dojrzewał zupełnie inny plan. Teraz wreszcie go zrealizowała - właśnie otworzyła swoją własną linię kosmetyczną.

Od ambasadorki do właścicielki marki

Małgorzata Socha nie była już tylko twarzą cudzych produktów. W szczerej rozmowie w podcaście dla "Elle Polska" aktorka przyznała, że od lat rodziła się w niej potrzeba stworzenia czegoś całkowicie swojego - marki, za którą mogłaby wziąć pełną odpowiedzialność.

"Ja do tej pory byłam ambasadorką wielu marek, miałam też to szczęście, że współpracowaliśmy zazwyczaj dłużej niż jeden rok. I tak sobie w skrytości ducha myślałam i marzyłam o tym, że chciałabym mieć coś swojego" - wyznała Socha w podcaście.

Czekała na odpowiedniego partnera

Aktorka nie robiła tego w pośpiechu. Kluczem do sukcesu okazało się znalezienie odpowiedniego partnera biznesowego i jasne określenie wizji. "Już od jakiegoś dłuższego czasu myślałam o tym, że chciałabym założyć swoją markę. Tak naprawdę szukałam odpowiedniej osoby. Wiedziałam, że chciałabym, żeby to była marka kosmetyczna" - wyjaśniła.

Marzenie Sochy nie było przypadkowe. Chciała stworzyć produkty najwyższej jakości, ale dostępne dla każdej kobiety. "W pewnym sensie miałam też taką ambicję, żeby zdemokratyzować produkty premium i żeby były dostępne dla wszystkich, jak najbardziej szeroko, jak to się tylko da" - tłumaczyła w Elle Polska.

Marzenie wreszcie spełnione

Nowa marka Małgorzaty Sochy to wynik lat przemyśleń i pracy za kulisami. Aktorka mogła wreszcie ogłosić ten sukces publicznie - i zrobiła to w najbardziej naturalny sposób, dzieląc się swoją historią ze słuchaczami podcastu.

Fanki gwiazdy od lat oczekiwały na taki ruch. Socha zawsze cieszyła się reputacją osoby autentycznej i "swojskiej", a teraz - tworząc własny biznes - potwierdza, że nie boi się wyjść poza komfortową strefę celebrytki.