Pół wieku przyjaźni scenicznej. Pół wieku wspólnych tras, prób i wzniosłych chwil. Teraz Alicja Majewska i Włodzimierz Korcz wracają do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło - na scenę Sopotu, dokładnie tam, gdzie kilkadziesiąt lat temu piosenkarka stawiała pierwsze kroki solowej kariery.

# Powrót do Sopotu. Historia, która trwa od pięćdziesięciu lat Alicja Majewska miała poczuć się jak w domu. Włodzimierz Korcz będzie jej towarzyszem, dokładnie jak przez wszystkie te dekady. Podczas wywiadu w "Dzień Dobry TVN" para potwierdziła, że zagra na Top of the Top Sopot Festival 2026, konkretnie w koncercie "Opera Leśna w czterech aktach". Początkowo Majewska sądziła, że to trzeci akt - okazało się, że pierwszy. "Mam takie samo podejście do istotnych spraw, które sprawiają, że przyjaźnimy się już pięćdziesiąt lat" - powiedziała wokalistka w rozmowie z programem "Co Za Tydzień". Dodała, że łączy ich stosunek do człowieka, do pieniędzy, do polityki i do zawodu. "Mamy pokorę, rzetelność. To mamy wspólne".

Dlaczego Sopot to dla niej specjalne miejsce?

Sopot nie jest dla Majewskiej zwyczajnym festiwalem. To tu, na scenie nad morzem, miała swój solowy debiut - moment, który zmienił trajektorię jej kariery. Powrót po tylu latach, ramię w ramię z Korczem, brzmi jak zamknięcie koła. Albo może jego otwarcie od nowa. 82-letni kompozytor nie pojawi się tylko dla niej. Włodzimierz Korcz zagrać będzie także dla Michała Bajora. "Michałowi napisałem kilkadziesiąt lat temu piosenkę, którą do tej pory pamięta i również zaśpiewa" - wyjaśnił Korcz z uśmiechem. Historia w historii.

Przyjaźń, która wytrzymała wszystko

Pięć dekad wspólnej pracy scenicznej to nie żart. Liczba prób, tras, nocy w hotelach, wymienionych spojrzeń na scenie - to materiał na całą książkę. Majewska i Korcz zbudowali relację, która wychodzi poza zawodową współpracę. To przyjaźń, którą buduje się przez lata, koncert po koncercie. Sopot Festival 2026 będzie okazją, aby przypomnieć publiczności, dlaczego ta para jest legendą polskiej muzyki. I dlaczego czasem historia, która trwa pół wieku, zasługuje na powrót do miejsca, gdzie się zaczęła. Co na to fani? Wiele osób na social mediach czeka już na tę wiadomość. Dla starszego pokolenia to nostalgia czysta, dla młodszych - edukacja. Albo jedno i drugie naraz.