Były bramkarz przyjedzie do dyskonta samochodem wartym 600 tysięcy złotych i będzie nosić wodę do bagażnika. To nie jest żart - paparazzi przyłapali Radosława Majdana i małego Henia na warszawskich zakupach, a scena była warta każdego kadru.

# Majdan taszczył wodę za 600 TYS. ZŁ. Heniu maszerował krok za tatą

Radosław Majdan wciąż fascynuje fotoreporterów. Tym razem były bramkarz pojawił się na warszawskich zakupach w czarnym BMW 740d wartym około 600 tysięcy złotych - i bez wątpienia zwrócił na siebie uwagę. Ale to nie luksusowe auto było gwiazdą sesji zdjęciowej.

Z supermarketu z ciężakami

Majdan wychodzący z dyskontowego supermarketu dźwigał dwie ciężkie zgrzewki z wodą. Przy okazji demonstrował swoje tatuowane ramiona - 52-latek miał na sobie kremowe, dopasowane polo i materiałowe spodnie w tym samym odcieniu. Czarną szmatkę uzupełniały brązowe zamszowe mokasyny i okulary zawieszone nonszalancko na dekolcie. Stylizacja? Bezbłędna. Problem? Codzienne sprawy, które trzeba załatwić.

Ale to nie Radosław był głównym bohaterem zdjęć. Tuż obok niego maszerował sześcioletni Henryk - synowie Majdana i Małgorzaty Rozenek. Chłopiec trzymał ręce zaplecionymi za plecami, bacznie obserwując tatę pakującego zakupy do bagażnika. Henio wyglądał jak miniaturowy dorosły, podążając krok w krok za ojcem. Miał na sobie biały t-shirt, granatowe spodnie cargo i jasne sneakersy - klasyczna, wygodna kombinacja dla 6-latka.

Od bad boya do idealnego taty

Przeemieszenie Majdana z lat na przestrzeni lat nie umknęło nikomu. Niegdyś "bad boy" polskiego show-biznesu przekształcił się we wzorowego ojca, który relacjonuje każdy moment z rodziną. Instagram Majdanów pełen jest zdjęć i filmów z synami - a Henryk to rzeczywiście oczko w głowie całej rodziny.

Te paparazzi zdjęcia? Pokazują coś bardziejValue niż luksusowy samochód czy wymyślne kreacje. Pokazują, że nawet gdy jesteś bogatym celebrytą, czasami trzeba po prostu pójść do supermarketu i nosić wodę. I być ojcem, który nie powstydzi się tego przed obiektywami.

Co na to fani?

Fanki Majdanów nieustannie zachwycają się jego transformacją. Kiedyś były to komentarze o skandalach i wpadkach - teraz wszyscy piszą o tym, jaki jest wspaniały ojciec i mąż. Scena z Henrykiem w supermarkecie to dokładnie ten moment, który rozpala sieć - pokazanie, że nawet w BMW za 600 tysięcy złotych można być zwyczajnym człowiekiem.

Czy Majdan świadomie pozuje dla paparazzi? Czy to zwykły dzień, który przypadkowo uwieczniła kamera? Fani spekulują - ale jedno jest pewne: ta rodzina wie, jak robić show nawet na zwykłych zakupach.

Radosław Majdan na zakupach z synem
© Pudelek Exclusive
Radosław Majdan na zakupach z synem
© Pudelek Exclusive
Radosław Majdan na zakupach z synem
© Pudelek Exclusive
Radosław Majdan na zakupach z synem
© Pudelek Exclusive
Radosław Majdan na zakupach z synem
© Pudelek Exclusive
Radosław Majdan na zakupach z synem
© Pudelek Exclusive