Maffashion miała szansę na udział w 'Girls of Warsaw', ale powiedziała nie. Teraz przerywa milczenie i surowo ocenia format - nie ukrywając rozczarowania tym, co ostatecznie trafiło na ekran.

Propozycja, którą odrzuciła

Maffashion przyznała w wywiadzie dla Pudelka, że rok temu dostała zaproszenie do udziału w reality show. Nie podano jej jednak szczegółów dotyczących tytułu i koncepcji produkcji. "Dostałam zapytanie rok temu. Nie było powiedziane do jakiego programu, jaki tytuł, ale było powiedziane, że to reality show i pokazanie swojego życia. W tym momencie ja się nie zdecydowałam, bo nie mam tej potrzeby" - wyjaśniła influencerka. Dziś 37-letnia gwiazda Instagrama skupia się na wychowywaniu syna Bastiana Jana, który urodził się w 2020 roku. Jej przesłanie jest jasne - pokazanie prywatnego życia nie jest dla niej priorytetem.

Krytyka formatu bez owijania w słowa

Chociaż Maffashion nie wzięła udziału w programie, obserwowała go i miała zdecydowanie opinię na jego temat. "Oczekiwałam czegoś zupełnie innego. Nie zostało pokazane to, na co liczyli obserwatorzy dziewczyn. Szkoda" - stwierdziła w rozmowie z Pudelkiem. Influencerka nie jest sama w swojej krytyce. Do grona skeptycznych wobec 'Girls of Warsaw' należą również Jessica Mercedes, Andziax, Ola Nowak i Klaudia Sadownik. Maffashion wyjaśniła jednak, że nie upatruje w tym złej woli produkcji. Rozumie, jak wygląda praktyka montażu materiałów w reality show. "Wiem, że dziewczyny nagrywały przez kilka miesięcy, a każdy odcinek trwał 30 minut. Wyobrażam sobie, że każda rozmowa dziewczyn trwała trzy czy pięć godzin, a widzimy tylko minuty. Wszystko można zmontować. Nie chodzi o to, że intencjonalnie, ale w każdym przypadku była to okrojona rozmowa" - stwierdziła.

O burzy wokół Jessica Mercedes

W tym samym wywiadzie Maffashion odniosła się do afery dotyczącej komentarzy na temat ciąży Jessica Mercedes. Influencerka przyznała, że temat jej osobistym nie dotyka, ale rozumie, dlaczego stał się drażliwy dla koleżanki. "Nie. Mnie nie, ponieważ jestem na innym etapie w życiu. Może gdyby to był jakiś drażliwy dla mnie temat, to może by mi się zrobiło smutno. Wydaje mi się, że przez to, że był to delikatny temat dla Jessiki, to dlatego tak został odebrany" - wyjaśniła. Maffashion podkreśliła, że nie szuka konfliktu między koleżankami z branży. Jej stanowisko jest jasne - w reality show zawsze coś się zmienia w montażu, a kontekst ginie między kadrem.