Maciej Musiał "już jest oficjalnie tatą" - takie wieści obiegły sieć. Zaraz jednak: dotyczy to jego postaci Tomka z "Rodzinki.pl", która przywitała drugą córkę, a nie aktora w rzeczywistości.

# Musiał "tatą" - ale to tylko rola

W weekend media obiegła zaskakująca wiadomość o Macieju Musiale - rzekomo został ojcem. Okazuje się, że źródłem zamieszania jest nowy sezon "Rodzinki.pl", gdzie jego postać przechodzi dużą zmianę w życiu.

Wiadomość ujawniła na Instagramie Olga Kalicka, partnerka serialowa Musiała. "Zaczynamy!!! Startujemy z nowymi sezonami 'Rodzinki.pl' w powiększonym składzie! Aniela została aktorką i od dziś wciela się w rolę Nikoli. Maciej Musiał już jest oficjalnie tatą!!! Emma Pokromska starszą siostrą na medal!" - napisała wyraźnie podekscytowana aktorka.

W rzeczywistości to scenariusz produkcji, która wykorzystuje życie Kalickiej - kobieta sama spodziewała się drugiej pociechy, a jej córka Aniela wcielić się będzie w młodszą siostrę postaci. Musiał zaś nie ma własnego potomstwa.

Musiał marzył o ojcostwie

Aktor wielokrotnie opowiadał o tym, że chciałby zostać ojcem. W sierpniu ubiegłego roku przyznał w rozmowie z Plejadą, że gra ojca w serialu była dla niego dużym przeżyciem. "Ktoś do mnie mówił 'tato'. To było bardzo urocze. Moim marzeniem gdzieś w przyszłości jest być tatą i mieć rodzinę" - zdradził wtedy.

Miesięc później w rozmowie z Krzystofem Stanowskim podkreślił, że chciałby założyć rodzinę, ale na razie skupia się na karierze. Jednocześnie miał już wizję, jakim ojcem by był. "Chciałbym być skupiony, obecny, wspierający, ale i trochę wymagający. Chciałbym być przygodowy - jeździć na górskie wycieczki, pod namiot, kamperem" - wyliczał.

Musiał i Zosia Gajewska

Niespełna dwa lata temu paparazzi przyłapali aktora z influencerką Zosią Gajewską. Od tamtej pory para widywana była jeszcze kilkukrotnie, ale nigdy oficjalnie nie potwierdzili swojego związku.

Tak więc news o "ojcostwie" Musiała to klasyczny przypadek niefortunnego framing'u - serial robi duży skok w scenariuszu, a media podхватily temat bez kontekstu. Ciekawe, czy ta rola rzeczywiście zmotywuje aktora do założenia rodziny w rzeczywistości.