Grzegorz Dobek poluje na maile zamiast na apele do widzów. Dziennikarz zniknął z 'Pytania na śniadanie' i przyznał się, co mu się stało - a odpowiedź dla fanów brzmi niezbyt optymistycznie.

# Grzegorz Dobek na wakacjach. Kiedy wróci do 'PnŚ'?

Grzegorz Dobek i Marta Surnik to jedna z najpopularniejszych par w śniadaniówce TVP. Od lipca 2025 roku prowadzą program razem, a widzowie pokochali ich chemiię. Ale ostatnio dziennikarz po prostu zniknął z anteny.

Marta pojawiała się w towarzystwie innych prowadzących, a gdzie Grzegorz? W ostatnim czasie Dobek zamiast siedzieć w studiu, pracował nad innymi projektami - nowym formatem towarzyszącym "Rolnik szuka żony", reportażami do "Europa da się lubić" i koncertami TVP. Krótko mówiąc - przepracował się.

Dobek pokazał, co robi zamiast pracy

W miniony weekend dziennikarz postanowił się pochwalić tym, co mu się naprawdę należy - odpoczynkiem. Na Instagramie zamieścił kadr z basenu na tle malowniczego krajobrazu. Pod zdjęciem podpis, który mówi wszystko: "27 maili, 7 połączeń, 11 wiadomości. Ja na wakacjach".

Fanów ta informacja nie ucieszyła. Jeden z nich w komentarzu napisał wprost: "Grzesiek, wracaj". Ale Dobek nie miał dla niego dobrych wieści.

"Jeszcze nie" - odpowiedział fanom

Dziennikarz odpowiedział zwięźle: "Jeszcze nie". To oznacza, że widzowie będą musieli czekać na jego powrót do "Pytania na śniadanie" jeszcze przez jakiś czas. Biorąc pod uwagę skalę jego zaangażowania w ostatnich miesiącach - koncerty, nowe formaty, reportaże - odpoczynek wydaje się uzasadniony.

Zmiany w składzie prowadzących "PnŚ" to zresztą norma. Od 2024 roku program przechodzi nieustanne metamorfozy. Obecnie w śniadaniówce pracuje aż sześć par: Marzena Rogalska z Łukaszem Nowickim, Katarzyna Dowbor z Filipem Antonowiczem, Beata Tadla z Robertem El Gendym, Agnieszka Woźniak-Starak z Łukaszem Kadziewiczem, Anna Lewandowska z Robertem Stockingerem i właśnie Marta Surnik z (czasem) Grzegorzem Dobkiem.

Co na to fani? Na Instagramie Dobka czekają na każdą jego wiadomość - niektórzy go wspierają, inni nie mogą doczekać się jego powrotu do śniadaniówki.