Maciej Dowbor wrócił do sprawy swojego nagłego odejścia z „Dzień Dobry TVN". Po niespełna dwóch latach pracy w programie śniadaniowym postanowił przerwać milczenie i wyznać prawdę - nie było to żadne dramaty, tylko zimna kalkulacja.
Biznes czy telewizja. Dowbor wybrał jasno
Maciej Dowbor w rozmowie z VOX FM przyznał, że na jego decyzję złożyło się kilka czynników, ale jeden zdominował całą równanie. Chodziło o rozwój własnego projektu medialnego, który prowadzi wspólnie z Joanną Koroniewską. "Kluczowy był rozwój naszego własnego biznesu medialnego, który tworzymy razem z Asią. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że łapanie dwóch srok za ogon i prowadzenie tak intensywnych działań naraz staje się niemożliwe" - wyjaśnił prezenter.
Dowbor nie ukrywał, że telewizja śniadaniowa to nie tylko pojawienie się przed kamerami. Przygotowania, nagrania, dodatkowe zobowiązania - wszystko razem pochłania ogromną ilość czasu i energii. "Uznałem, że przekierowanie zasobów czasowych z telewizji śniadaniowej na autorski kontent daje nam szansę na jakościowy skok rozwojowy" - podkreślił.
Matematyka i równowaga. Dwa powody na zmianę
Prezenter dokładnie policzył godziny poświęcane programowi i doszedł do wniosku, że to właściwy moment na zmianę. "Gdy podliczyłem czas poświęcany na nagrania oraz liczne zobowiązania towarzyszące, uznałem, że to właściwy moment na zmianę" - wyjaśnił. Do tego doszła zwykła ludzka potrzeba - chęć zachowania równowagi między pracą a życiem prywatnym.
Dowbor podkreślił również, że coraz bardziej zaczęła go absorbować kwestia work-life balance. "Do tego dochodzi zwykła matematyka i chęć zachowania równowagi życiowej" - przyznał w rozmowie z radiem.
Bez żalu, nowe projekty na horyzoncie
Prezenter zapewnia, że nie żałuje swojej decyzji. Wręcz przeciwnie - wraz z Joanną Koroniewską wchodzą właśnie w etap realizacji nowych przedsięwzięć. Wygląda na to, że za głośnym pożegnaniem z telewizją nie stało żadne dramaty czy konflikty - po prostu Dowbor dokonał świadomego wyboru, stawiając na projekt stworzony na własnych zasadach.
Czerwcowa wiadomość o jego odejściu z "Dzień Dobry TVN" wzbudziła zdziwienie wśród fanów, bo prezenter żegnał się w bardzo dobrym tonie, ciepło wspominając współpracowników. Teraz wiadomo - to była po prostu czysta biznesowa decyzja, a nie wynik konfliktu czy niezgody.








