Mnóstwo pięknych sukienek, zero spodni do pracy w ogrodzie. Tamara Gonzalez Perea, czyli Macademian Girl, odkryła to dopiero po przeprowadzce na wieś.
Mnóstwo pięknych sukienek, zero spodni do pracy w ogrodzie. Tamara Gonzalez Perea, czyli Macademian Girl, odkryła to dopiero po przeprowadzce na wieś.
Przez dekadę była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej blogosfery modowej. Potem przyszedł słynny epizod z bębenkami w Sprawie dla reportera na TVP, fala internetowych żartów i... cisza. Tamara Gonzalez Perea zeszła z radarów show-biznesu tak cicho, że niemal nikt nie zauważył kiedy.
Garderoba pełna, a i tak nie ma w co się ubrać
Po latach pracy w branży modowej szafa Tamary pęka w szwach od kreacji. Problem w tym, że żadna z nich nie nadaje się do kopania grządek. Jak sama przyznała w rozmowie z agencją Newseria, przeprowadzka na wieś otworzyła jej oczy na absurd zgromadzonych ubrań.
"Kiedy kupiłam dom na wsi, to okazało się, że mam mnóstwo pięknych sukienek i różnych garsonek, ale totalnie nie mam ubrań, które są do chodzenia na wsi, do pracy w ogrodzie" - mówiła Gonzalez Perea.
Rozwiązanie? Lokalne second handy pod Wyszkowem i Ostrowem. Bez sieciówek, bez butików, bez nowych kolekcji. "Napadłam na lokalne wyszkowskie i ostrowskie second handy i tam uzupełniłam swoją garderobę" - przyznała blogerka. Dodała, że celowo sięga po rzeczy już istniejące, bo nie chce dokładać się do nadprodukcji w przemyśle odzieżowym.
Koniec spontanicznych zakupów. Serio
Tamara Gonzalez Perea przyznała też w tej samej rozmowie, że dziś na zakupy chodzi wyłącznie wtedy, gdy czegoś konkretnie potrzebuje. "Rzadko chodzę teraz na zakupy. W tej chwili mam tak, że jak czegoś potrzebuję, to wtedy szukam jednej konkretnej rzeczy" - powiedziała.
Przez 10 lat w branży modowej jej garderoba "wypełniła się po brzegi" - jak sama to ujęła - więc teraz głównie recyklinguje własne kreacje. Żadnych nowych kolekcji dla samej przyjemności kupowania.
To dość radykalna zmiana jak na kogoś, kto jeszcze dekadę temu budował markę na pokazywaniu kolejnych stylizacji. Tamara mówi wprost, że przestała zabiegać o rozpoznawalność i skupiła się na rozwoju osobistym. Wieś, ogród, second hand - brzmi jak antyteza influencerskiego życia.
Czy ta wersja Macademian Girl was zaskakuje? Dajcie znać w komentarzach.



