Pomarańczowo-różowe pasy, luźny T-shirt i klapki japonki - Anna Lewandowska udowodniła, że letni look nie musi kosztować fortuny. Wystarczyła Zara.
Anna Lewandowska wrzuciła relację na Instagram i fani od razu zaczęli szukać tych spodenek. Bawełniane mikroszorty w energetyczne, pomarańczowo-różowe pasy - proste, krótkie, z sieciówki. Zara, nie żaden luksusowy dom mody.
Jak ona to robi, że nawet Zara wygląda drogo?
Trenerka postawiła na klasyczny trik stylistyczny - odważny dół zrównoważyła luźną górą. Do krótkich szortów dobrała graficzny T-shirt, który zamiast podkręcać ekspozycję nóg, nadał całości swobodny, surferski klimat. Żaden z elementów nie walczy z pozostałymi.
Detale dopięte na ostatni guzik: kapelusz z szerokim rondem, złota biżuteria, różowe klapki japonki i pleciona torba. Wszystko spójne kolorystycznie, wszystko do kupienia w sieciówkach - Reserved, Sinsay, H&M.
Lewandowska sama przyznała w rozmowie z Wirtualną Polską, że jej podejście do mody zależy od miejsca: "Czasami wychodzę z domu w dresie albo legginsach i idę, a to na zajęcia, a to na lunch ze znajomymi. W Barcelonie nikt nikogo nie ocenia i to jest naprawdę super. W Warszawie mogę za to wyrazić swoje odkrycia modowe w zupełnie inny sposób".
Mikroszorty wracają - i nie pytają o pozwolenie
Estetyka przełomu lat 90. i 2000. nie zwalnia. Mikroszorty są tym sezonem wszędzie - jednych ekscytują, innych onieśmielają. Lewandowska trafia w moment idealnie: pokazuje, że ten element garderoby nie wymaga perfekcyjnej sylwetki ani śmiałości modelki. Wymaga tylko jednej dobrej zasady - równoważenia proporcji.
A całość za ułamek ceny, którą jej mąż płaci za buty piłkarskie.
Czy mikroszorty trafią do waszej szafy tego lata - czy to trend tylko dla odważnych?






