Anna Lewandowska nie napisała ani słowa od siebie. Wystarczyło, że udostępniła cudzy wpis - i posypało się.

Robert Lewandowski właśnie żegna się z Barceloną i szykuje przeprowadzkę do Chicago Fire. W tym samym czasie jego żona nieświadomie wywołała burzę w sieci - jednym kliknięciem.

Tuż po ostatnim meczu Roberta w barwach Barcelony Anna wrzuciła na Instagramie repost z wymownym tekstem: "To takie wzruszające. Za każdym sukcesem mężczyzny stoi Kobieta. Wielka kariera Lewciu. Piękny czas". Autorką słów była ktoś inny - ale to, że Lewandowska wybrała akurat ten wpis, fani odebrali jednoznacznie.

Przypisuje sobie zasługi czy ma rację?

Krytyka posypała się błyskawicznie. W komentarzach i na forach sportowych zawrzało: internauci zarzucali Annie, że w przełomowym dla Roberta momencie odwraca uwagę od jego osiągnięć i skupia ją na sobie. Część fanów piłki nożnej odebrała wpis jako ciche przypisywanie sobie części jego kariery.

Ale nie wszyscy. Damian Michałowski - dziennikarz od lat relacjonujący skoki narciarskie i wielki fan futbolu - w rozmowie z Pudelkiem przedstawił zupełnie inne spojrzenie na sprawę.

"Robert Lewandowski prawdopodobnie nie byłby w tym miejscu, w którym jest, bez Ani Lewandowskiej. I w drugą stronę" - powiedział Michałowski.

Dziennikarz miał podobno kilkakrotnie spotykać się z obojgiem osobiście i - jak zaznaczył - na własne oczy widział, jak bardzo się wzajemnie napędzają.

Robert sam to przyznawał od lat

To nie jest zresztą żadna nowa teoria. Sam Robert Lewandowski już kilkanaście lat temu otwarcie mówił o tym, jak ogromny wpływ miała Anna na jego nawyki żywieniowe i podejście do regeneracji. To ona podobno wdrożyła mu zdrowy tryb życia, pilnuje diety i troszczy się o to, żeby jego organizm działał na najwyższych obrotach.

Jeśli spojrzeć na sprawę przez ten pryzmat - wpis ma sens. Tyle że internet rzadko kiedy zatrzymuje się, żeby spojrzeć na cokolwiek przez jakikolwiek pryzmat.

Czy Anna Lewandowska miała prawo udostępnić ten tekst, czy jednak - nawet jeśli nieświadomie - przesadziła? Napiszcie w komentarzach, co o tym myślicie.