Anna Lewandowska była już na koncertach Bad Bunny'ego dwa razy. W Warszawie pojawiła się po raz trzeci. Pytanie tylko - kiedy to się stało obsesją?
Anna Lewandowska znowu na koncercie Bad Bunny'ego - tym razem na PGE Narodowym. Ale to Fagata w wężowej sukience skradła show jeszcze przed wejściem na stadion.
Anna Lewandowska była już na koncertach Bad Bunny'ego dwa razy. W Warszawie pojawiła się po raz trzeci. Pytanie tylko - kiedy to się stało obsesją?
Lewandowska zbiera koncerty Bad Bunny'ego jak stemple w paszporcie
Trenerka i żona Roberta Lewandowskiego to zagorzała fanka latynoskiego gwiazdora - i nie kryje się z tym ani trochę. Wcześniej bawiła się na jego koncercie w Barcelonie, gdzie podobno wylądowała nawet na telebimie. Teraz PGE Narodowy. Co ciekawe, Lewandowska jeszcze przez chwilę zostaje w Polsce - i wygląda na to, że zamierza w pełni to wykorzystać. Koncert na Narodowym był chyba pierwszą pozycją na liście rzeczy do zrobienia przed przeprowadzką.
Na trybunach nie było jednak tłoczno wyłącznie od jej obecności. Maciej Kurzajewski zabrał na show swojego młodszego syna Juliana - bo najwyraźniej reggaeton można polubić w każdym wieku. Stylizacja? Bez szczegółów - ważne, że tata i syn mieli wieczór dla siebie.
Fagata w wężowej sukience kontra reszta świata
Fagata pojawiła się na PGE Narodowym w sukience z wężowym wzorem i odważnym dekoltem. Żadnej niespodzianki - Fagata od lat trzyma się jednej zasady: jeśli wychodzisz, wychodzisz na całego. Tym razem nie było inaczej.
Na stadionie zameldowały się też Ciocia Lifestyle, Magdalena Tarnowska, Hanna Turnau i Agata Sieramska. Każda z własnym pomysłem na wieczór z Bad Bunnym.
Czy Lewandowska znowu trafiła na telebim? Tego nie wiadomo. Ale gdyby tak się stało - można się założyć, że story na Instagramie byłoby przed końcem pierwszego setu.

