Mama Kasi Zillmann to kobieta bez gramu lęku. Gdy jej córka ukrywała przed nią kontuzję stopy na planie 'Azji Express', Janja Lesar odkryła coś intrygującego - teściowa wcale się nie denerwuje.

# Lesar o mamie Zillmann: spokojnie do wyzwań

Katarzyna Zillmann i Janja Lesar nie są parą od wczoraj. Poznały się rok temu w "Tańcu z gwiazdami", szybko okazało się, że łączy je coś więcej niż taniec. Dziś tworzą szczęśliwy związek, a teraz wspólnie stawiają czoła wyzwaniom w "Azji Express".

W premierowym odcinku show Zillmann musiała rywalizować z bólem. Tuż przed wyjazdem do Azji doznała kontuzji stopy, która komplikowała jej udział w programie. Ani Kasia, ani Janja nie chciały martwić mamę Zillmann tą informacją - niepotrzebnie się stresować, prawda?

"Moja mama jest przerażona tą nogą"

Okazało się jednak, że babcia wciąż się dowiedziała. "Moja mama jest przerażona tą nogą" - przyznała Zillmann w rozmowie z "Pudelkiem". Lesar dodała: "Nie było jej po co martwić. Wystarczy, że ja się martwiłam".

Co ciekawe, mama Kasi wcale się nie denerwuje. Janja Lesar ujawniła w tym samym wywiadzie, jak naprawdę podchodzi do życia swojej teściowej: "Wydaje mi się, że Kasi mama wie, że jest zaopiekowana. Czy nie ufa mi? Jej mama jest taka na luzie. Nie martwi się. Wie, że Kasia sobie sama poradzi świetnie".

Rodzina nie ma wątpliwości

Zillmann sama potwierdziła, że od lat łączy ją z mamą wyjątkowa relacja. "Mam z mamą bardzo dobry kontakt od lat. Taki partnerski. Ona jest taka szczęśliwa teraz. Jest już zdrowa i może się cieszyć tym wszystkim, co robię. Też mnie to bardzo uszczęśliwia" - podsumowała wioślarka.

Spokój matki Kasi to jednak nie brak zainteresowania, a raczej głębokie zaufanie. Kobieta wie, że jej córka nie tylko potrafi zadbać o siebie, ale ma również wsparcie osoby, która ją kocha. W "Azji Express" para musi jednak liczyć przede wszystkim na siebie - i wygląda na to, że rodzina w pełni im w tym ufa.