Laura Breszka otrzymała klucze do domu na Sycylii. Nieruchomość w okolicach Marsali wymaga remontu, ale aktorka nie ma wątpliwości - to jej idealne miejsce na dolce vita.

Dom, który łapie serce

Aktorka serialu "Felicyta" z TVP coraz bardziej wiąże swoją przyszłość z Włochami. Zaczęło się od pracy na planie - musiała nauczyć się włoskiego i spędzać czas na Sycylii. Dziś przyznaje, że wyspa zamieniła się w coś znacznie więcej niż только scenę do nagrań.

"Moją receptą na dolce vita chyba w tym momencie jest Sycylia, bo obecnie jestem mocno z nią związana. Kupiłam tam dom do remontu, ale też mam nowych przyjaciół, właśnie na Sycylii" - wyznała w "Pytaniu na śniadanie".

Breszka wybrała Marsalę na zachodnim wybrzeżu. To miejsce, które formalnie jeszcze nie zostało całkowicie sfinalizowane u notariusza, ale aktorka już ma klucze. Pierwszą noc tam spędziła w towarzystwie... papieru toaletowego zamiast czystości.

Remont, sąsiedzi i zachody słońca

Aktorka nie ukrywa, że wnętrza wymagają pracy. "Druga noc w moim nowym domu na Sycylii. Bardzo nie ma się czym chwalić, bo tutaj właśnie myłam na przykład oparcie i rzuciłam papier tam, więc nie będę pokazywała całej chaty" - przyznała bez owijania w bawełnę.

Ale to nie przeszkadza jej optymizmowi. Breszka ma sportowe plany - chce uprawiać kitesurfing, a nie tylko leżeć na plaży. Choć plaże w Marsali nie są takie piękne jak w innych częściach Sycylii, to płytkie wody i zachody słońca rekompensują wszystko.

"Dom ma ogromny potencjał, ale wymaga remontu. Mam też cudownych sąsiadów" - mówiła dla PAP.

Powrót do Polski okazał się dla niej trudny. "Wróciłam w niedzielę, a wydaje mi się, że jestem już tu trzy tygodnie, i chcę wracać" - przyznała ze śmiechem.

Czy to początek nowego rozdziału?

Na razie Breszka balansuje między Polską a Sycylią. Dom wymaga czasu, pieniędzy i cierpliwości. Ale jeśli chodzi o serce - to już tam zostało. Fani pytają, czy to oznacza przeprowadzkę? Sama aktorka na razie mówi o "receptie na dolce vita", co brzmi raczej jak połowiczne zaangażowanie. Czas pokaże, czy Marsala stanie się jej drugim domem na stałe, czy pozostanie magicznym miejscem, do którego wraca, gdy polska rzeczywistość staje się zbyt szara.