Czternaście lat małżeństwa Oli Kwaśniewskiej i Kuby Badacha to dowód na to, że wspólny poczucie humoru może być fundamentem każdego związku. 22 września, tuż po obchodach rocznicy, córka byłego prezydenta postanowiła podzielić się swoją refleksją na temat tego, co ich łączy - i była bezlitośnie szczera.

# Sekret szczęścia Kwaśniewskiej i Badacha? Wspólna głupota

Oli Kwaśniewska nie należy do celebrytek, które ukrywają swoje uczucia. Na Instagramie, gdzie jej obserwuje ponad pół miliona fanów, regularnie dzieli się chwilami z życia rodzinnego - zarówno czułymi, jak i tymi pełnymi humoru.

Właśnie taką chwilą okazała się 22 września, kiedy para obchodziła 14. rocznicę ślubu. Kwaśniewska nie poprzestała na zwykłym poście z parą serc - postanowiła zażartować.

"Nic tak nie łączy ludzi, jak to, że są bliźniaczo durnowaci"

W swoim wpisie dziennikarka napisała wprost: "Świeżo po 14. rocznicy ślubu, chciałam podkreślić z pełnym przekonaniem, że nic tak nie łączy ludzi, jak to, że są bliźniaczo durnowaci". Do słów dołączyła nagranie, na którym widać jej i Badacha w różnych, zabawnych sytuacjach - dokładnie to, co potwierdza jej żartobliwą teorię.

Para poznała się w studiu radiowym, kiedy Kuba gościł, by promować swój album. Od tamtej pory nie rozstają się - zarówno prywatnie, jak i zawodowo. Aleksandra pisze teksty do piosenek męża, a on podczas jednego z programów żartował, że w ich życiu brakuje mu "romansu biurowego", bo poznali się w pracy i już tam się zakochali.

Fani zachwyceni szczerością

Pod postem spłynęły gratulacje i komentarze od rozbawionych obserwatorów. "Jeszcze miliona rocznic", "Cudowni ludzie. Wspaniała para" - pisali fani. Dla wielu to właśnie ten rodzaj autentyczności, bez idealizacji i filtru, czyni Kwaśniewską i Badacha jedną z bardziej lubianych par polskiego show-biznesu.

Czy to oznacza, że przepis na długie i szczęśliwe małżeństwo to wspólna "głupota" i zdolność do śmiania się z siebie? W przypadku tej pary - zdecydowanie tak.